marszobiegi
czuję się jak emeryt. Nie nie, nie jak dziarski staruszek. Jak rozwleczony, rozkanapowiony emeryt na świątecznym spacerku. Mój trucht jest żałosny. Tempo żółwie, krok słonia, dystans ślimaka na kacu. Ale próbuję!!!
czuję się jak emeryt. Nie nie, nie jak dziarski staruszek. Jak rozwleczony, rozkanapowiony emeryt na świątecznym spacerku. Mój trucht jest żałosny. Tempo żółwie, krok słonia, dystans ślimaka na kacu. Ale próbuję!!!
…i nic się w tej sprawie nie zmienia. Kręcenie “na chomika” przed telewizorem to zdecydowanie nie moja bajka. Ale emeryckie spacerki. które zastępują mi od wielu już tygodni jakąkolwiek bardziej wymagającą aktywność fizyczną to też nie […]
zmordowana już chyba jestem tym gipsem czy co, no bo nastrój mi siadł mimo mocnych postanowień że się nie dam, że to nie koniec świata, że właściwie to mi się upiekło etc. Ale gdzieś tam z […]
tyle mojego, ze chociaż pogoda się pogorszyła, mniejszy żal serce ściska jak widzę tę nędzną dwustopniową mżawę. Ale za to wiatru prawie nie ma, trzydziestaczka przedpracowego by się bez problemu skręciło… By się gdyby się nie..:((( […]
..i to wcale nie musi być ostatnie słowo jakie powie w tym turnieju. KciukÓW to ja niestety nie potrzymam, ale ten jeden co nie jest zagipsowany będzie uruchomiony już o 12.45. Pokaż im jak się gra […]
nawet nie wiem, czy była piękna. Bo nic nie pamiętam. NIC. Ostatni obraz – spoza mgły zaczyna wyglądać słońce, pusto, równo, aż chce się jechać. Naciskam na pedały… ………………………………………………………………………………………………………………… Lepkie, gęste i czerwone. Krew? Moja?! Gdzie […]
nie lubię jak się rano wyjść nie daje, moja ulubiona pora to “im wcześniej tym lepiej”. Dziś niestety poranna aura nie sprzyjała, gęsta mżawka ale bardzo ciepło – kurtka zatem nie wchodziła w grę bo mimo […]