Łapy – Olsztyn via Puszcza Piska
od wiosny miałam chrapkę na tę trasę i przyszedł w końcu jej czas. W początkowych założeniach start miał być w Szepietowie, ale że wiatr bardziej ze wschodu dziś wiał niż z południa to stację dalej – […]
od wiosny miałam chrapkę na tę trasę i przyszedł w końcu jej czas. W początkowych założeniach start miał być w Szepietowie, ale że wiatr bardziej ze wschodu dziś wiał niż z południa to stację dalej – […]
marzyłam o tej trasie od miesięcy. I przyszedł dzień, kiedy już dłużej nie mogłam czekać. Tak już czasem mam. Imperatyw kategoryczny:) Żadne racjonalne argumenty że to nie jest dobry moment nie działają (huragan, spadek temperatury, zagrożenie opadami. […]
zaczęło lać na ostatnich kilometrach piątkowego powrotu i lało dalej przez całą noc i całą sobotę i znowu noc… Nie pamiętam w ostatnich czasach takiej “dniówki”, częściej jednak zdarzają się opady intensywne, ale krótkotrwałe. Tymczasem sytuacja […]
i jest! nareszcie! długo wyczekiwana wyprawa wspomnień w okolice Pisza, skąd mam same absolutnie rewelacyjne wrażenia. Wobec planów na ten weekend wszystkie zazwyczaj istotne uwarunkowania były absolutnie wtórne, nawet słabe prognozy nie mogły mnie odstraszyć. A […]
walka ze słabością. Biorąc pod uwagę samopoczucie, dzisiejsza wyprawa nie miała prawa się odbyć. Totalne osłabienie, upał nawet dla mnie za duży i koszmarnie duszno. Po 13 kilometrach miałam dosyć, ale jednak postanowiłam dociągnąć do Rucianego, […]
zwabieni pustką na rozkosznym asfalcie Pisz-Ruciane pognaliśmy w tamtą stronę. Droga przez Uktę do Mikołajek też była świetna, super asfalt i ekstra pagóry:) Mikołajki – lans i szpan, ale bez totalnego niesmaku, no i ciastka koło […]