Włocławek
Włocławek – Wawa. Jedna z moich ulubionych tras – idealna na wiatr północno-zachodni – już od dawna zasługiwała na lepszy początek. A dokładnie od momentu kiedy po remoncie drogi na Szpetal oprócz cudownego asfaltu wykwitła kostkowa […]
Włocławek – Wawa. Jedna z moich ulubionych tras – idealna na wiatr północno-zachodni – już od dawna zasługiwała na lepszy początek. A dokładnie od momentu kiedy po remoncie drogi na Szpetal oprócz cudownego asfaltu wykwitła kostkowa […]
…czyli samo najfajniejsze przydomowe:)) Dzisiaj odpowiedź na pytanie jak można tak ciągle jeździć te same pętelki. Bo z tych 200 mniej więcej plusstówasi kręconych rocznie pewnie jakieś 150 to stałe moje okołokampinoskie traski. Nigdy się nie […]
Ochhh… 3000 dni codziennej jazdy! Oprócz smaczków i przyjemności momenty trudne też były a najgorszy trafił mi się nieoczekiwanie na sam koniec. Wtedy, kiedy już bardzo chciałam te 3000 dni mieć. Bo tuż przed dniem zero […]
ten cudowny czas, kiedy wstajesz parę minut po piątej i jest prawie widno, a jak dojeżdżasz do Radia jest środek dnia – nigdy nigdy nigdy mi się nie nudzi. Jak i rowerowe rozmowy w radiu na […]
…i nie tylko:))) Nie od dziś wiadomo, że serwisówki mes amours, pora najwyższa sprawdzić co Budimex mi pod domem zbudował:) Początek już rozpoznany, do tego strasznego mostu co to już miałam nigdy więcej nim nie jeździć, […]
od końca lutego piękna wiosna. Nadrabiam stracone zimą stówasie. Jeżdżę na totalnym kilometrowym głodzie. Przedłużam standardową treningową pętelkę stówasiową o Górki – bo pojawiły się tam nader kuszące odcinki nowego asfaltu no i 125km lepsze niż […]
Nareszcie. Śnieg stopniał. Bajora pośniegowe wyschły (prawie). Mróz nocny ustąpił (nooooo…. też prawie) Słońce! Czas przyszedł na przeszpiegi:)) Zaliczywszy ukochaną wytęsknioną pętelkę stówasiową ruszam na północ od Czosnowa obczaić nowe serwisówki S7 – a co najważniejsze […]