do pracy
największe emocje dzisiejszego dnia wystąpiły pod jego koniec i były związane z tym, że niestety lunęło. Przestało. I znowu. I tak jeszcze kilka razy. Już myślałam, że będziemy się z niebieskim turlać do domu tramwajem, ale […]
największe emocje dzisiejszego dnia wystąpiły pod jego koniec i były związane z tym, że niestety lunęło. Przestało. I znowu. I tak jeszcze kilka razy. Już myślałam, że będziemy się z niebieskim turlać do domu tramwajem, ale […]
Wtorek zapowiadał się jako solidny challenge. Dzień powrotu – chciałam dojechać w okolice Działdowa, żeby wracać komfortowo Kolejami Mazowieckimi. Tymczasem wiatr miał chyba wobec mnie inne plany. Bardzo chętnie pojechałabym drogi wietrze do Ełku. A nawet […]
poniedziałek w prognozach wiodących wróży zapowiadał się mocno burzowy. Miałam więc przygotowany na tę okoliczność plan. Tour wokół Wulpińskiego. Co nęci mnie od miesięcy, ale nigdy nie ma czasu, bo albo gnam przed siebie, albo wracam ledwo […]
Iława!! [Pokaz slajdów] długo nie zabawiłam, bo promocyjne Pendolino przyjechało dopiero o 12.30. W sam największy upał, który uderzył mnie z wielką siła 42 stopni. Ufff. No nic to. Trasa czekała mnie piękna. Tym bardziej, że […]
Upał zaatakował okrutny. Banany przywiozłam z bazaru niemal ugotowane:( Uciekłam z tego żaru, tym bardziej, że każdy wyjazd generuje zaległości. I trzeba odrabiać. Odrobiłam a w nagrodę czekała mnie wieczorna wyprawa do lasu. I na winko. […]
kilka zdjęć z poranka nad jeziorem? tak na dobry początek? [Pokaz slajdów] o szóstej było rozkosznie. A potem nadciągnął. UUUpał. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów wybrałam na śniadanie stolik w cieniu. Co mówi samo za siebie. […]
rano wreszcie mogłam rozejrzeć się po klekotkowej okolicy. Ooooch… Zapachniało Głęboczkiem:) [Pokaz slajdów] Trudno było się zmobilizować, ale za klekotkową bramą też nie było źle [Pokaz slajdów] brzozowa aleja jedna z piękniejszych, jakie widziałam. Dziury w asfalcie […]