sobota z odzysku
rano lało beznadziejnie a wróże pozostawali w pełnym niezdecydowaniu co do szans na to, że przestanie. I kiedy. Tudzież czy nie wróci. I o ile tej ostatniej kwestii zgadnąć rano było nie sposób, to szanse na […]
rano lało beznadziejnie a wróże pozostawali w pełnym niezdecydowaniu co do szans na to, że przestanie. I kiedy. Tudzież czy nie wróci. I o ile tej ostatniej kwestii zgadnąć rano było nie sposób, to szanse na […]
…a konkretnie w Dziekanowie Leśnym mieszkała pewna kaczka. A wraz z nią liczne barwne towarzystwo:)) Za to w ani w Górkach, ani w Wierszach żywego ducha nie uświadczysz. I dobrze::))) DST 105.29km Czas 05:19 VAVG 19.80km/h
dzisiejszy sochaczewski lajcik całkowicie bez historii – lajcik jak lajcik:) Ciemno i pochmurno przez cały dzień, ale nie padało, wiatr korzystny a temperatura też przyjemniejsza niż ostatnio – na 16 stopni nie wypada narzekać. W całkiem […]
po wczorajszych deszczowych 17 stopniach w Nowym Mieście, kiedy całkiem solidnie zmarzłam czekając na opadu koniec dziś powrót pięknej, słonecznej pogody. Upał! O 11 w pełnym słońcu stopni 37… Ufff! Cieszę się upałami póki są, gdybym […]
żeby jakoś przetrwać emocjonujący czas ostatnich chwil przed wyjazdem NA WYPRAWĘ wybrałam się na sochaczewski lajcik. Spełnił swoje zadanie, jak zawsze miłe zapewniając chwile. Wieści o planowanej wycieczce już się rozniosły, zgłaszają się chętni coby w […]
drugi dzień fantastycznej pogody. Ciepło ale nie gorąco, chmurek sporo więc słońce nie piecze i do tego niemal absolutny brak wiatru. Oba dni wykorzystałam zacnie – wczoraj czasu miałam mniej więc tylko lajtowa stówka sochaczewska, ale […]
dziś kunktatorsko podwiozłam się do Sochaczewa, dzięki czemu sprawdziłam sezonową ofertę Lukrecji. Jest w czym wybierać, dawno zapomniane smaki czyli “ciasto” będące w 90% galaretką napakowaną wszelkimi owocowymi pysznościami – maliny, jagody, borówki… Piaskowe z jagodami, […]