Leszno
Żar z nieba, ale ja tak lubię. Fajny dzień, gorąco i przypiekające słońce, ale nie duszno, wiatr umiarkowany, deszczu ani widu na horyzoncie – to są zdecydowanie moje klimaty. Trochę miałam na trasie mało mocy po […]
Żar z nieba, ale ja tak lubię. Fajny dzień, gorąco i przypiekające słońce, ale nie duszno, wiatr umiarkowany, deszczu ani widu na horyzoncie – to są zdecydowanie moje klimaty. Trochę miałam na trasie mało mocy po […]
walka ze słabością. Biorąc pod uwagę samopoczucie, dzisiejsza wyprawa nie miała prawa się odbyć. Totalne osłabienie, upał nawet dla mnie za duży i koszmarnie duszno. Po 13 kilometrach miałam dosyć, ale jednak postanowiłam dociągnąć do Rucianego, […]
chyba najlepsza “jabłoniowa” wycieczka, myślę, że ten dzień to nagroda za odważne wyruszenie wbrew pogodzie:) Początek w deszczu… Szczęśliwie jednak nie namokliśmy za bardzo a po półgodzinie zaczęło się przejaśniać. Po drodze chmur czarnych było kilka […]
dzień odpoczynkowy, głównie z powodu niepewnej pogody, ale też z racji na duże zainteresowanie popołudniową i wieczorną grą w tenisa. W założeniu miało być około 50 km, wyszło trochę więcej, i fajnie. Niestety znowu trafił się […]
zwabieni pustką na rozkosznym asfalcie Pisz-Ruciane pognaliśmy w tamtą stronę. Droga przez Uktę do Mikołajek też była świetna, super asfalt i ekstra pagóry:) Mikołajki – lans i szpan, ale bez totalnego niesmaku, no i ciastka koło […]
ciepło, coraz cieplej… prawie według planu pętelka przez Wiartel, Szeroki Bór, Wejsuny i Wierzbę. Odcinek Wejsuny-Wierzba zapewnił absolutnie najbardziej upiorny asfalt doświadczony ever. Przeprawa promem i upodlające piachy wzdłuż jeziora Bełdany. W połowie tej rozkosznej plaży […]
kwintesencja wakacyjnej jazdy. Piękna pogoda, upał jaki uwielbiam, nowe nieznane trasy, piękne widoki – dużo zdjęć i zaskakująco dużo terenu:) Rowerowanie z J fantastyczne jak zawsze, w drodze powrotnej pościgaliśmy się trochę, żeby zrównoważyć wcześniejsze leniwe […]