HARDCORE
koszmarnego huraganu dzień drugi. No doprawdy zadowolona byłam, że tak mało miałam czasu na rower DST 21.83km Czas 01:11 VAVG 18.45km/h
koszmarnego huraganu dzień drugi. No doprawdy zadowolona byłam, że tak mało miałam czasu na rower DST 21.83km Czas 01:11 VAVG 18.45km/h
a po weekendowym szaleństwie poniedziałkowe huraganowe upodlenie… DST 55.27km Czas 03:06 VAVG 17.83km/h
pierwszy ever terenowy przejazd na slickach – mordęga z masakrą ale odpoczynek na polance wart był ciągnięcia niebieskiego za uszy po piaskach:) dzięki rozsądnemu dystansowi zaliczyłam całkiem udany występ w popołudniowym turnieju:) DST 53.33km Teren 2.20km Czas 02:46 VAVG 19.28km/h
tak jak się obawiałam NIE DAŁO SIĘ ograniczyć jazdy do rozsądnego rozgrzewkowego dystansu 30 km, nie w TAAAKĄ pogodę! super wypad do Janówka, absolutnie perfekcyjny dzień. Oczywiście wieczorem po 3 godzinach gry zaliczyłam totalny zgon w […]
absolutna pogodowa rewelacja, dzień prawdziwie wiosenny i w dodatku prawie bezwietrzny. Co prawda takie pierwsze pozimowe ciepło zawsze mnie rozleniwia i powoduje paradoksalnie spadek mocy, ale to przejściowe jest, przejściowe:) DST 44.16km Czas 02:17 VAVG 19.34km/h
nieoczekiwanie wbrew wszelkim prognozom trafiła mi się jazda w solidnym deszczu:( DST 34.59km Czas 01:56 VAVG 17.89km/h
mżawa/deszcz/mżawa. Ale za to wichura w odwrocie! sukcesem dnia jest namierzenie właściciela czarnego kundla-terrorysty, w czym pokładam nadzieję na bezstresowe przejazdy przez Wólkę DST 37.15km Czas 02:05 VAVG 17.83km/h