zimowa Wielkanoc
udało się na chwilę nos wystawić i na porannym śniegu kilka ślizgów nie do końca kontrolowanych wykonać. Reszta dnia upłynęła mi na prawdziwie świątecznym larwieniu, umiarkowanym acz smacznym obżarstwie i obserwacji prawdziwej burzy śnieżnej (z grzmotami, […]