wiać nie przestaje:(
powtórka z wczoraj. Szybkie poranne kółeczko, kawa, CIASTECZKO plus dojazd na tenisa. A na tenisie cuda. Wygrany set z Przeciwnikiem Zacnym, z którym kiedyś to wygrywałam owszem, ale kiedy to było, lata całe wstecz. 6:3 i […]
powtórka z wczoraj. Szybkie poranne kółeczko, kawa, CIASTECZKO plus dojazd na tenisa. A na tenisie cuda. Wygrany set z Przeciwnikiem Zacnym, z którym kiedyś to wygrywałam owszem, ale kiedy to było, lata całe wstecz. 6:3 i […]
Męka. Rano tylko wypad na niedzielną kawę, wiało wściekle i zimno było – ledwie 13 stopni. Dobrze, że chociaż padać przestało ale na powietrzu długo nie dało się wysiedzieć. Wieczorem dojazd na tenisa, powrót w lekkim […]
miało wiać SŁABO więc zdecydowałam się na pętelkę. Pętelki są fajne, bo nie trzeba tak bardzo pilnować czasu pozostałego do odjazdu pociągu i można poszaleć z traskowymi modyfikacjami. Spodobała mi się trenowana ostatnio opcja powrotu z […]
…rowerowego marudzenia, smętne kółka po okolicy. Wieje, chmurzyska czarne się kłębią, słońce zabrane. Może jutro… DST 31.58km Czas 01:28 VAVG 21.53km/h w Rzymie dzień ćwierćfinałów. Roger na najlepszej drodze po swój pierwszy tytuł na Foro Italico. […]
kółeczko przed pracą w kapiącym od czasu do czasu deszczu. Do serwisu z licznikiem po gigantycznej ulewie. I jeszcze na wieczornego tenisa, powrót nocą ale bez gwiazd. DST 31.45km Czas 01:31 VAVG 20.74km/h
.. mało jazdy. Bo dzień wymagający, tylko że nie sportowo. Spotkanie po latach. A to oznacza trudne rozmowy i próby, które zawsze się podejmuje chociaż już bez większej wiary. Nie wiem czy jeszcze tego chcę. Chciałam […]
Ciechanów. Klasyk. Brzmi tak zwyczajnie. Prawie jak codzienna treningowa pętelka sierakowska. A przecież pamiętam (jeszcze:)) jakim wydarzeniem był CIECHANÓW PO RAZ PIERWSZY. Ile przygotowań, ile emocji. Teraz emocje zaczynają się powyżej 180. Takie małe seteczki łykam jak […]