Cudne południe dz.6

Na ostatni dzień wyprawki traska ze Żmigrodu do Kalisza. Jechałam nią już raz w drugą stronę na szybko, dziś mam trochę więcej czasu. 
Zaczyna się świetnie

i trochę szkoda, że jak tylko wyjechałam za Żmigrodek, to

przestało być cokolwiek widać.
Na szczęście na krótko,

bo droga 439 cudna. Ale dziś – skoro mam czas – porzucam ją bo kusi nowiutka niteczka, 

coś na kształt objazdowej pętli przez stawy. I przez ptasi rezerwat, rzesze obserwatorów wyposażonych w lornetki przyciągający. Bardzo było fajnie,

tylko ten bruk w Rudzie Sułowskiej zupełnie niepotrzebny.
Przez Milicz przemykam, chociaż pamiętam, że był tu fajny Orlen  ale dzisiaj na poczęstunek mam nieco inny plan. Później:))
Z Milicza lekka telepka, nie pamiętałam że tu były takie opresyjne ścieżki.

Zresztą cały ten odcinek w stronę Sulmierzyc jest nawierzchniowo taki sobie,

ale przynajmniej las i ładnie. 
A potem na rozwidleniu skręcam w jeszcze bardziej boczne dróżki – tędy nie jechałam wcześniej – i momentami

jest to pod względem jakości nawierzchni doświadczenie graniczne, przy czym nie w pozytywnym niestety sensie. Najgorzej w okolicy miejscowości Bartniki a jak się nieco poprawia to wjeżdżam w Uciechów i rzeczywiście cieszy mnie to i bardzo zabawne to jest.

Zabawne są też Kaczory De Luxe – to pamiętam z poprzedniego razu.
(za Odolanowem jest miejscowość Kaczory. I tam jest budynek z takim szyldem. Restauracja i pokoje chyba)
Fajna droga do Ostrowa Wielkopolskiego,

szkoda że tak krótko, mniej niż 10km. Łatwy wjazd na rynek, który jest moim gastro celem na dziś. Zapamiętałam go z poprzedniej trasy – wtedy trafiłam tu przypadkiem i zaskoczyło mnie bogactwo knajp i knajpeczek, wyposażonych w ogródki a nawet przeszklone werandki i czekałam na moment, żeby z ostrowskiej oferty skorzystać. I to było dziś.
I hmmmmm….nie było to jednak sushi:))

A z Ostrowa do Kalisza już tylko 25km.

Najpierw trochę ścieżek ale asfaltowe i całkiem do przyjęcia i do Nowych Skalmierzyc przyjemna jazda. Niestety końcówka słaba, starodawne kostkowe dziadostwo wzdłuż krajówki, telepałam się w nieskończoność. Plus nieoczekiwane zaskoczenie na dworcu. Wąski i niski peron! Masakra! Jak raz jeden tu byłam kilka tygodni temu to regio akurat na skrajny wyremontowany peron wjechał i nie zauważyłam że reszta taka fatalna. Niestety ICki wjeżdżają na ten dziadowski środek. 

  • DST 130.06km
  • Czas 06:02
  • VAVG 21.56km/h

mapka ze stravy jest tutaj

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *