relaksik
powrót lata, ciepło i mały wiatr więc mimo zmęczenia mięśnia dupnego ukręt udał się nieźle. No nie powiem łydka trochę sztywna była ale generalnie forma po wczorajszej wyprawie powyżej oczekiwań:) DST 88.58km Czas 04:19 VAVG 20.52km/h
powrót lata, ciepło i mały wiatr więc mimo zmęczenia mięśnia dupnego ukręt udał się nieźle. No nie powiem łydka trochę sztywna była ale generalnie forma po wczorajszej wyprawie powyżej oczekiwań:) DST 88.58km Czas 04:19 VAVG 20.52km/h
wcześnie rano. Do Rajszewa przez Czosnów i NDM. Po drodze trochę kropiło, ale determinacja była ponad takie drobne przeszkody. Mimo fatalnej pogody w tym tygodniu udał się dokręt do 2000:) Lubię to uczucie realizacji treningowych założeń, […]
Maksik:) wycisnęłam z dzisjszego “dnia pracy” ile się dało na rowerkowanie. Fantastyczna jazda wcześnie rano, uwielbiam takie klimaty. Upał przeczekany w biurze i przyjemna rundka wieczorna:) DST 113.88km Czas 05:47 VAVG 19.69km/h
wykorzystałam cały dzisiejszy wolny czas. Rano wreszcie się zmobilizowałam żeby wyjść wcześniej, dzięki temu dotarłam aż do Nowego Dworu – mimo zagrożenia deszczowego i “pokapywania” jazda bardzo udana, w pierwszą stronę wiatr nie przeszkadzał, a z […]
Żar z nieba, ale ja tak lubię. Fajny dzień, gorąco i przypiekające słońce, ale nie duszno, wiatr umiarkowany, deszczu ani widu na horyzoncie – to są zdecydowanie moje klimaty. Trochę miałam na trasie mało mocy po […]
walka ze słabością. Biorąc pod uwagę samopoczucie, dzisiejsza wyprawa nie miała prawa się odbyć. Totalne osłabienie, upał nawet dla mnie za duży i koszmarnie duszno. Po 13 kilometrach miałam dosyć, ale jednak postanowiłam dociągnąć do Rucianego, […]
chyba najlepsza “jabłoniowa” wycieczka, myślę, że ten dzień to nagroda za odważne wyruszenie wbrew pogodzie:) Początek w deszczu… Szczęśliwie jednak nie namokliśmy za bardzo a po półgodzinie zaczęło się przejaśniać. Po drodze chmur czarnych było kilka […]