bez historii
nadrabianie zaległości praca-dom z krótką rowerową przerwą. Dobre i to:) DST 31.20km Teren 1.90km Czas 01:36 VAVG 19.50km/h z zaległości został mi jeszcze wimbledoński finał debla kobiet. Co za poziom! Starcie światowych par 1 i 2 […]
nadrabianie zaległości praca-dom z krótką rowerową przerwą. Dobre i to:) DST 31.20km Teren 1.90km Czas 01:36 VAVG 19.50km/h z zaległości został mi jeszcze wimbledoński finał debla kobiet. Co za poziom! Starcie światowych par 1 i 2 […]
pogoda niepewna już od rana, sporo ciężkich chmur. Ale ciepło i wiatr mały – zaryzykowałam krótki wyjazd. Na wszelki wypadek na grubasie. I dobrze wybrałam, bo jednak kilka razy spadł rzęsisty deszcz. Takie trochę wiosenne te […]
huragan koszmarny. Zimno. Propozycja wieczornego tenisa przyszła w samą porę. Bo nie miałam najmniejszego pomysłu na dłuższy wyjazd w tych warunkach. Zrobiłam rundkę sierakowską z postojem u Czubaka, gdzie w środku lata zamarzłam totalnie w ciągu […]
największe emocje dzisiejszego dnia wystąpiły pod jego koniec i były związane z tym, że niestety lunęło. Przestało. I znowu. I tak jeszcze kilka razy. Już myślałam, że będziemy się z niebieskim turlać do domu tramwajem, ale […]
Upał zaatakował okrutny. Banany przywiozłam z bazaru niemal ugotowane:( Uciekłam z tego żaru, tym bardziej, że każdy wyjazd generuje zaległości. I trzeba odrabiać. Odrobiłam a w nagrodę czekała mnie wieczorna wyprawa do lasu. I na winko. […]
DST 19.53km Czas 00:54 VAVG 21.70km/h :)))
kopytka odpoczywają, ale główka pracuje. Trasa na zbliżające się podobno od środy upału już gotowa:) DST 30.13km Czas 01:30 VAVG 20.09km/h