20,000km zaliczone
emocje już nie takie, jak wtedy gdy dwójkę z przodu licznika zobaczyłam w przebiegu rocznym po raz pierwszy – ale i tak miło. W sumie bardziej niż ta dwójka cieszy mnie to, ile pięknych tras się […]
emocje już nie takie, jak wtedy gdy dwójkę z przodu licznika zobaczyłam w przebiegu rocznym po raz pierwszy – ale i tak miło. W sumie bardziej niż ta dwójka cieszy mnie to, ile pięknych tras się […]
..z pokulonym ogonem:( doczłapałam w tym masakrycznym huraganie tylko do Czosnowa. Wiatr był wstrętny bo boczny i nie dawał szans na chwilę ulgi. A temperatura przecudowna, dziesięć stopni, słoneczko. Tak się chciało pojeździć! Cóż, znowu Sieraków… […]
..szalonego zęba niestety:( nie bardzo rozumiem, co by mu szkodziło siedzieć cicho i się nie wychylać. Coś tam szarpnęłam przed pracą bez wielkiego fanu, bo wichura spora a zęby zacisnąć trudno (!!). Na weekend zapowiadają ciąg […]
mimo braku słońca ciepło jak we wrześniu. 10 stopni! A ja zamiast się w siną dal wyprawić ruszyłam w poranną tułaczkę do dentysty. Znowu! Bo niestety mój ząb oszalał. Wszystkie moje zęby są mniej lub bardziej […]
miły wypad na spotkanie z ROSSEM, który testuje nowy rower. Graficiak. Bliźniak Srebrnego:) DST 55.61km Czas 02:42 VAVG 20.60km/h
niby wtorek a tak jak poniedziałek:) wieje jak wiało. Pada co chwila. Więc tenis. A tenis też lustrzany. Znowu słaby drugi set.Znowu nerwy. Ale tym razem wisiałam na bardzo cieniutkim włosku. I on (ten włosek) już […]
huragan rzeczywiście dotarł. I uderzył z wielką mocą pozbawiając mnie złudzeń co do ewentualnej listopadowej dokrętki. Ucieszyłam się, że chociaż opad zanikł umożliwiając rowerowy transport na kort. Po zwycięstwo! Wydarte cudem w heroicznej walce:) T był […]