rozgrzewka przed tenisem
co za cudowny ABSOLUTNIE BEZWIETRZNY dzień:) zakończony dobrą grą. Bardzo miły poniedziałek:)) DST 62.27km Czas 03:03 VAVG 20.42km/h
co za cudowny ABSOLUTNIE BEZWIETRZNY dzień:) zakończony dobrą grą. Bardzo miły poniedziałek:)) DST 62.27km Czas 03:03 VAVG 20.42km/h
lajtowa pętelka przedpołudniowa, trochę włóczęgi po starym Bemowie [Pokaz slajdów] plus pętelka sierakowska (oczywiście:)) Wieczorem trochę kapało, ale pociągnęłam srebrnego na korty – niech się hartuje:) Mecz typu dożynki, zmordowałam się okrutnie co niestety nie znalazło […]
przy tej temperaturze [Pokaz slajdów] resztki bałwanopodobne długo się nie uchowają [Pokaz slajdów] nie będę żałować:) DST 55.44km Czas 02:47 VAVG 19.92km/h
..ale łatwo nie jest. Wichura dramatyczna, przedpołudniowy trening kosztował mnie sporo mocy. Wieczorkiem pierwszy od 2 tygodni tenis, wynik nie był dramatyczny, uszarpałam nawet seta ale występ obnażył całą moją słabość. Start do piłki demonstrowałam absolutnie […]
oj nie ma mocy po przechorowanym tygodniu, a weekendowe wypady też nie za bardzo mnie wzmocniły. Wichrzysko miało dziś ułatwione zadanie zwiewania mnie z drogi, wpychania w krawężniki bądź przydrożne błotko. Ale za to temperatura [Pokaz […]
9 chorobowych dni bez roweru. DZIEWIĘĆ!! Wredne wirusisko osłabiło mnie totalnie. Od kilku dni temperaturę mam między 35,1 a 35,5. Zdarzyło mi się też sięgnąć dna – 34,8… Rzężę jak przedwojenne radio. Już już wydawało mi […]
Porządne treningowe poranne kółeczko . Wieczorny dojazd na tenisa. W końcu dobra gra ze Z i przełamanie niemocy. Wygrana co prawda w dogrywce, ale jednak:) Nocny rowerowy powrót – jazda przez uśpioną Wawę na swój urok. […]