po mieście w deszczu (znowu)
parszywej pogody ciąg dalszy, na zmianę grad i ulewy z upalnym słońcem w nieustannym towarzystwie wiatru. 18 km kręcone na 2 razy z przymusowym przystankiem pod wiatą. Nic lepszego się póki co nie zapowiada a tu […]
parszywej pogody ciąg dalszy, na zmianę grad i ulewy z upalnym słońcem w nieustannym towarzystwie wiatru. 18 km kręcone na 2 razy z przymusowym przystankiem pod wiatą. Nic lepszego się póki co nie zapowiada a tu […]
co za pogoda parszywa. Wyjechałam w pięknym słońcu. Po kwadransie grad zaatakował w towarzystwie ulewy giganta DST 18.10km Czas 00:52 VAVG 20.88km/h
pierwszy w 2017 wyjazd niebieskiego ” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”1000″]dostał nowe platformiaste pedały z kolcami, bardzo udany zakup ” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”1000″]po pobycie w serwisie rowerek śmiga i nie mogę się już doczekać jakiegoś dłuższego […]
znowu ucieczka do lasu przed wichurą. Od ubiegłego tygodnia na kampinoskich ścieżkach przybyło piachu, ale moje nowe terenówki radzą sobie świetnie – w porównaniu z dziadowskim bieżnikiem poprzednich opon zwanych mocno na wyrost RACE KING jadę […]
trafił się wreszcie grubasowi dzień odpoczynku bo nocą nie lało i rano asfalty były zupełnie suche. Postanowiłam zatem, że i ja z odpoczynku skorzystam i pojechałam kunktatorsko z wiatrem do Leszna. I wróciłam autobusem. Niechlubnie ale […]
ciężko wrócić do tenisowej formy po tylu miesiącach przerwy. Ilość błędów zatrważająca, satysfakcji nie za wiele. W ramach treningu oglądam po raz kolejny finał z Indian Wells, w którym starszy Szwajcar był lepszy od młodszego. Nie […]
zaczęło padać przed 12 i leje cały dzień bez przerwy. Wichura nie odpuszcza, dystans krótki ale na umęczonym błotną zimą grubasie z zaciętą przerzutką i słabo odpuszczającą szczęką hamulca – mocno dał mi w kość. Grubas […]