o poranku
oj dłuuuugi był to dzień. Zadowolona jestem, bo zmobilizowałam się do wcześniejszej pobudki – to była jedyna szansa, żeby chwilę jazdy dziś zaliczyć. Za zawziętość była nagroda – piękne słońce i mały wiatr. Wieczorem trener mnie […]
oj dłuuuugi był to dzień. Zadowolona jestem, bo zmobilizowałam się do wcześniejszej pobudki – to była jedyna szansa, żeby chwilę jazdy dziś zaliczyć. Za zawziętość była nagroda – piękne słońce i mały wiatr. Wieczorem trener mnie […]
poranne kaemki wyszarpane z napiętego dzisiejszego harmonogramu. Myślałam o trzydziestce, ale wichura nie odpuszcza i średnia za słaba – czas gonił, trzeba było wracać. Nie chciałam za bardzo naciskać, bo jeszcze dzisiaj wymagający tenis mam w […]
pogodowi szamani znowu słabo odprawili swoje rytuały i z wróżenia nic nie wyszło. Słońce piękne od rana zamiast zapowiadanych mgieł i szarości. Trzeba było szybko się zbierać, żeby jakiś sensowny dystans mimo zawodowych zobowiązań wykręcić. Nie […]
kochamrower.net od dziś na żywo:) Dobry dzień na inaugurację! Co prawda rowerowe zaangażowanie umiarkowane, pogoda słaba – zachęcające prognozy nie sprawdziły się wcale, cały dzień ledwo 3/4 stopnie, pochmurno, ostry wichur i mega wilgotność. Dzięki temu […]
niestety trafnie przewidział ICM – padało rano, zimno było i dość wietrznie. Co na rękę mi było, bo jeszcze zostały do wykonania ostatnie prace przygotowawcze do JUTRZEJSZEGO WIELKIEGO STARTU. Bo o tej porze jutro blog będzie […]
takie były fantastyczne prognozy a kompletnie nic z nich nie wyszło. Cały ranek pochmurno i mega wilgoć w powietrzu, stopni 5, ale mrozowata wichura skutecznie odbierała przyjemność z jazdy. No ale trening to trening, pojechać trzeba:) […]
Jako że dzisiaj dzień pączka, więc poranny wyjazd miał jasno zdefiniowany cel. Dobre planowanie gwarancją sukcesu – i dystans przedpracowy zacny, i pączek zakupiony. Ściśle mówiąc dwa. Oba zostały pożarte. I poprawione trzecim, służbowym:) Pączki lubię, […]