mój pierwszy:)))
przed śniadaniem spacerek na grubasku a po krótkich opadach w ciągu dnia wypad do miasta. PIERWSZY RAZ na mieszczuchu. To ten wystąpił w roli debiutanta:)) Tak jak przypuszczałam jazda na tym sprzęcie to zupełnie inny sport […]
przed śniadaniem spacerek na grubasku a po krótkich opadach w ciągu dnia wypad do miasta. PIERWSZY RAZ na mieszczuchu. To ten wystąpił w roli debiutanta:)) Tak jak przypuszczałam jazda na tym sprzęcie to zupełnie inny sport […]
Masakra. Pojechałam do lasu, ale i tam znalazły mnie piekielne podmuchy. Wiało tak dramatycznie, że mimo dziesięciu dodatnich stopni postanowiłam się wycofać założony plan minimum wykonawszy:)) DST 16.40km Teren 3.10km Czas 00:57 VAVG 17.26km/h
pogoda szaleje. W sobotę zmarzłam nieludzko, niby temperatura lekko dodatnia była, słońce, wiatr mały – ale ziąb przenikliwy wystudził mnie totalnie. No i w konsekwencji pojawił się niestety katarek. Myślałam nawet, czy by dzisiaj wyjścia rowerowego […]
dziś przy Dniu Pączka wybrałam się w towarzystwie miłym do Izabelina na zamówione wcześniej przysmaki z Bon Apetit. Domowo wytworzony pączek z pysznymi powidłami – akuratnie pasował do dzisiejszego ŚWIĘTA. Izabelin posłużył mi też rowerowo, bo […]
magicznej pogody ciąg dalszy. Dziś znowu pojawiła się dziesiątka na termometrze i na wydłużenie pętelek sierakowsko-babickich mnie znęciła. Po wczorajszym udanym trawersie terenowym w Górkach dziś odważnie wjechałam w Truskawiu na dukt do Mariewa. Skucha! Na […]
trzeci dzień prawdziwie wiosennej pogody i trzeci z rzędu wynik z siódemką z przodu (no prawie, wczoraj było 68:))) Błogosławię sierakowsko-babickie pętelki bo wyplatać można dowolnie i skutecznie odpór dać huraganowi. A wiało dziś, oj wiało… […]
Cudowne, słoneczne plus siedem. Dojeżdżając do Sierakowa przez chwilę żałowałam, że nie wyprawiłam się gdzieś dalej – ale jakoś tak nie w fazie jestem. Rytm wyjazdowy jeszcze nie gra. I tak się zastanawiając nad wyjazdowych rytmów […]