…czyli samo najfajniejsze przydomowe:))
Dzisiaj odpowiedź na pytanie jak można tak ciągle jeździć te same pętelki. Bo z tych 200 mniej więcej plusstówasi kręconych rocznie pewnie jakieś 150 to stałe moje okołokampinoskie traski. Nigdy się nie nudzą, gdyż są genialne.
A najlepsza z nich – Big Kampi. Pętla wokół Kampinosu:)
Popatrzcie sobie:))
(droga 575 okolice Gniewniewic)
(sklep na Krzyżowkach przy skręcie na Leoncin. Całkiem niezła kawa a we czwartki dostawa ciast w szerokim wyborze. Zawsze mają banany:)))
(droga 575 cd, odcinek do Śladowa)
(droga 705 w stronę Sochaczewa, przed Tułowicami)
(skręt z drogi 705 za Tułowicami w stronę Brochowa)
(Brochów. Kościół jak zamek)
(z Brochowa przez Strojec w stronę Kampinosu. W sensie miejscowości Kampinos:))
(Orlen w Kampinosie. Jest też fajny skwerek a naprzeciw niego Żabka:))
(Kampinos – Józefów. Wjazd w PUSZCZĘ:))
(miejmy to już za sobą. Tu jest ZONK. Straszny tarowaty szutr po dłuższych okresach suszy będący bardziej piaskiem. Niecałe 2km ale niefajnie. Zwłaszcza jak trafisz samochodowego rajdowca ciągnącego za sobą tumany…)
No ale jak już pokonasz szutr to…
klękajcie narody:)))
(Górki)
No i to. TO:))
I jeszcze na koniec Krogulec-Wiersze-Brzozówka.
No to teraz już wiecie:)
I oczywiście nie ma siły, żeby na trasie powyżej 150km przyklejonej do dużego miasta był sam cymes, więc i na tej mankamenty są. Największy to sam wyjazd z miasta i powrót przez Łomianki, ulica Rolnicza czyli wyjazdówka za Łomiankami też bez szału, a teraz jeszcze pojawiły się pierwsze utrudnienia związane z przebudową “siódemki”.
Są tacy, którzy rower wiozą autem do Czosnowa i dopiero tam wskakują na siodło.
Ale jak przemęczysz Łomianki to reszta jeszcze lepiej smakuje:)))
- DST 171.84km
- Czas 07:26
- VAVG 23.12km/h
mapka ze stravy jest tutaj