10,000km w 2020 już jest:)))
niemal jeden do jednego w tym samym momencie co w 2019. Co mnie nieco zaskoczyło, kiedy to się udało skręcić, pogoda nędzna, wyprawek mało… A jednak:))) DST 58.33km Czas 03:01 VAVG 19.34km/h
niemal jeden do jednego w tym samym momencie co w 2019. Co mnie nieco zaskoczyło, kiedy to się udało skręcić, pogoda nędzna, wyprawek mało… A jednak:))) DST 58.33km Czas 03:01 VAVG 19.34km/h
czerwiec pogodowo zaczął się nieco lepiej niż maj się skończył, ale duje nieustannie tak samo. No ale skoro pojawiło się słoneczko, to dzień trzeba było wykorzystać. Zatem… Baaardzo wcześnie klimatyczny bulwarowy przejazd do Wileńszczaka. Przesiadka w […]
Olsztyn już po prostu nie mógł czekać dłużej. I chociaż huragan dziś był przepotężny a temperatura znowu nie rozpieszcza – bilet na ICka został zakupiony. Dziś start z Legionowa. Komfortowe dwie godzinki – i już. Jest. […]
samojadący dwustówaś olsztyniecki powoli wyrasta na hit sezonu pandemicznego. Dziś nader udana powtórka wyprawy sprzed tygodnia w wariancie jeden do jednego – nie warto zmieniać opcji bliskich perfekcji:))) Wiatr ponownie dobrany został idealnie, co już samo […]
ziąb poranny nie odpuszcza, ale takie było zachęcające słoneczko że się na wczesny dość wyjazd odważyłam. Wiało co prawda mało ponętnie, ale są takie zaciszne słoneczne kąciki gdzie pączusiem z ciechanowskiej cukierni popitym orlenowską kawką przyjemnie […]
Nareszcie. Tęskniłam! Start w Olsztynku niestety dramatycznie późno bo wczesnoporanny ICek ciągle niedostępny. Trzeba było się ostro zbierać, a tu co rusz rozpraszacze. Najpierw takie o coś (cokolwiek to jest) a zaraz potem coś jeszcze. Już […]
dziś z okazji zapowiadanej przez wróży mega wichury z kierunku zachód zadysponować wypadało wyprawę w rejony bliskowschodnie. Zatęskniłam za samogrającym się lajcikiem z metą na stacji w Małkinii albo gdzieś po drodze i tenże lajcik został […]