All posts by EL

biegam!!

..co prawda nie “lajtowe 10 km” jak to przepowiadał Tomski, ale jednak. Już nie marsz ani żaden tam człap. Trucht z elementami BIEGOWYMI:)) krok co prawda ociężały ale dystans coraz dłuższy. Dziś po raz pierwszy na […]

marszoczłap:(

niechciana ale jednak przyszła lodowa zmarzlina. Nie lubię:(( Lód posypany zmyłkowo warstewką śniegu skutecznie uprzykrzył mi dzisiejszą próbę treningu. Ulubiona droga do lasu została skutecznie wyeliminowana z użytkowania przez idiotyczne pomysły bojkotowania solenia jezdni. Soli nie […]

2 dni bez roweru

..to się nawet mnie czasem zdarza. Wczoraj lało cały ranek, brrr. Nadrobiłam trochę zaległości i wreszcie jak prawdziwy ZAWODOWIEC dałam sobie szansę na kilkanaście godzin odpoczynku. Dzisiaj też lać miało, więc przezornie umówiłam się na tenisa, […]