przed pracą i rundka po
perfekcyjna pogoda. 22 stopnie i całkiem umiarkowany wiatr. Niebo – szafir, jak w Grecji. Nie chce się wierzyć, że to się wszystko zaraz skończy. Co roku przeżywam ten sam jesienny spleen i już chyba nic się […]
perfekcyjna pogoda. 22 stopnie i całkiem umiarkowany wiatr. Niebo – szafir, jak w Grecji. Nie chce się wierzyć, że to się wszystko zaraz skończy. Co roku przeżywam ten sam jesienny spleen i już chyba nic się […]
znowu bolące plecy. Co za masakra:( ostatnio same plagi na mnie spadają. Nie dość, że koniec lata i jesienna depresja skrada się już dość ostentacyjnie to jeszcze ciągle jakieś zdrowotne dolegliwości. Może to dlatego, że ogólnie […]
nędza . Zmiana pogody i koniec ciepła zazwyczaj przekłada się u mnie na kompletny brak mocy. Rano zmyłkowe słońce wysłane na wabia, od połowy wycieczki chmury i bardzo mocny i strasznie zimny wiatr. Przemarzłam dramatycznie i […]
Z J, wyjazd rano przy wielce obiecującej słonecznej pogodzie. Standardowo do NDM. A potem przez miasto na tenisowe kibicowanie, gdzie niestety faworyci zawiedli. W tej sytuacji nie miałam wyjścia innego, jak rozegrać własny wieczorny mecz na […]
bardzo miłe leniwe przedpołudnie z tenisem (w telewizji:)). Trochę leniwego kręcenia w południe z lekkim przyspieszeniem pod koniec w ramach rozgrzewki przed tenisem popołudniowym (tym razem na korcie:)). Pogoda idealna, constans 16-17 stopni, prawie bezwietrznie. Tenis […]
Sieraków rano plus mała pętelka wieczorna. Zaskakująco udana pogoda. Po porannej mgle i mżawce szybko zrobiło się ciepło (prawie 20st) i przyjemnie. Mimo totalnego bólu pleców nie mogłam sobie odmówić wyjazdu wieczornego, 17 stopni było zbyt […]
poranny deszcz mnie nie dopadł a na wieczorny już się nie załapałam. Dobrze czasem iść do pracy:) DST 46.66km Czas 02:29 VAVG 18.79km/h