po pracy
wieczorna “rozgrzewka” (8 stopni…) przed nocnym tenisem:) DST 21.59km Czas 01:10 VAVG 18.51km/h
wieczorna “rozgrzewka” (8 stopni…) przed nocnym tenisem:) DST 21.59km Czas 01:10 VAVG 18.51km/h
Jesienna wyprawa z J. Pogoda mile zaskoczyła. Rano co prawda zimno, ale w ciągu dnia zrobiło się naprawdę ładnie i ciepło. Można było nawet troszkę powygrzewać się na słoneczku:) niestety w powietrzu już zdecydowanie czuć jesień […]
zimno rano, zimno wieczorem. Nie cierpię tego momentu kiedy definitywnie kończy się lato i trzeba zakładać ciepłe ubranko. Za ciężko, niewygodnie i w dodatku jeszcze ta świadomość, że najgorsze dopiero przyjdzie. Niefajnie jest. Niefajnie! tyle dobrego, […]
dokręcony w deszczu rekord miesiąca poprawiony o prawie stówkę:) Celowalam w 2500, ale 2424 też mnie zadowala:) DST 20.12km Czas 01:05 VAVG 18.57km/h
dzień niespodzianka – wbrew złowieszczym prognozom synoptyków deszcz spadł symboliczny a nawet pokazało się słońce. Opłaciło się zaryzykować dalszą wycieczkę. Mimo absolutnie koszmarnego wiatru miałam ochotę na dystans powyżej setki, ale postanowiłam wykazać się sportową dojrzałością […]
przedpołudniowa kawa w centrum przy zaskakująco dobrej (w porównaniu do prognoz) pogodzie. Jako że zrobiło się zdecydowanie chłodniej, więc od razu wzmożona ochota na słodkie i niestety faza “kawa+ciastko” towarzyszyła mi również po południu (tym razem […]
oj namoczyło mnie i licznik mój mimo przezornego rozpoczęcia wycieczki wcześnie rano. Podpuściło mnie do Izabelina bezdeszczowo, a potem się rozpadało totalnie. Mimo lekkiego upodlenia zniosłam to z godnością. Licznik godności nie wykazał i w efekcie […]