Wkra
wyjazd strasznie późny – dopiero po 9 odważyłam się nos wystawić na lodowate kilkustopniowe zimno. Baaardzo dziś było rześko i mimo pięknego słońca, które koło południa się pojawiło przyjemne ciepełko nie wystąpiło. Ale w magicznym leśnym […]
wyjazd strasznie późny – dopiero po 9 odważyłam się nos wystawić na lodowate kilkustopniowe zimno. Baaardzo dziś było rześko i mimo pięknego słońca, które koło południa się pojawiło przyjemne ciepełko nie wystąpiło. Ale w magicznym leśnym […]
pogoda zrobiła się cudna. Dużo słońca, mało wiatru – proporcje idealne, żeby traskę jakąś dłuższą skręcić. Noce co prawda zimne i ciągną się w nieskończoność, ale nie taki to znowu ziąb, żeby na spotkanie wschodzącego słońca […]
w przeciwieństwie do łosi i jelonków lis do pozowania nieskory. Żeby nie powiedzieć: niechętny. Ten z Łomianek już kilka razy bawił się ze mną w chowanego, ale dziś został zaskoczony. I zzumikowany:))) Po udanym polowaniu emocje […]
po lekko zarwanej na okoliczność miłej imprezki nocy poranny wyjazd nie był łatwy. Planowana stopięćdziesiątka też lajtowa się nie wydawała, ale cóż stopięćdziesiątka wobec hardkorowej próby (zaprzyjaźnionego z niebieskim) Bartka startującego dziś w zawodach IronMan? NA […]
przy przepięknej, słonecznej i bezwietrznej pogodzie kręciłam niespiesznie bardzo relaksujące pętelki wokół Wkry (dorzucając jeszcze ekstra przejazd Nowe Miasto-Klukowo-Świerkowo, bo jakoś mi było mało) i nie spodziewałam się wcale, jakie fajne na koniec dnia trafi mi […]
ostatnie dni to przeplatanka krótkich spacerków i sochaczewskich lajtowych stóweczek. Dzięki czemu dziś byłam gotowa na jakąś dłuższą traskę. A dłuższa traska to mój ulubiony sposób na urodzinowy dzień, i dobre przygotowanie do urodzinowego wieczoru:))) Już […]
Zachęcona mega ciekawym meczem półfinałowym polskiego debla w Sopocie miałam plan, żeby “Słonecznym” na finał do Trójmiasta skoczyć. Oświeciło mnie jednak, żeby sprawdzić, czy na pewno są bilety… No to już wiecie, czemu z pociągu wysiadłam […]