przed pracą
wietrzne kółko bez historii. Wieczorem mocny trening w ramach przygotowania do sobotniego meczu, który będzie dla mnie dużym wyzwaniem DST 25.89km Czas 01:20 VAVG 19.42km/h
wietrzne kółko bez historii. Wieczorem mocny trening w ramach przygotowania do sobotniego meczu, który będzie dla mnie dużym wyzwaniem DST 25.89km Czas 01:20 VAVG 19.42km/h
bardzo szybkie kółko z nieustanną kontrolą czasu:( a pogoda taka piękna… DST 20.50km Czas 00:54 VAVG 22.78km/h
od rana pogoda przepiękna więc na zakończenie czterodniówki trasa Best Of czyli Tour de Łukta. Wiało umiarkowanie ale w końcówce już trochę zmęczenie czułam. 560km w 4 dni daje średnią dzienną 140:) DST 117.71km Czas 05:24 VAVG 21.80km/h do […]
To miał być lajcik. Kilometrowo był. Niemniej pod skromnym dystansem skryło się prawdziwe enduro dla wytrwałych. Mapę załączam celem UNIKANIA tych okolic. Pokrytych resztami wątłymi czegoś, co w ubiegłym stuleciu może było asfaltem. W pierwszej połowie […]
jak nie zasnę to napiszę:) a jest co bo dziś się Tour de Pasłęk ukręcił zupełnie nieoczekiwanie.. To znaczy niby myślałam nieśmiało o Pasłęku, ale zanim do Małdytów dojechałam naokoło bo tak lubię to już na […]
start sobotnim mega mglistym świtem. O 9 ruszam już w pięknym słońcu ze Stawigudy dawno planowaną trasą. Bo to jest wreszcie czas na TOUR DE SZCZYTNO! Droga łączy kawałki, które już znam z nowymi dla mnie […]
piątek sprawił niemiłą pogodową niespodziankę, lało w nocy, lało rano… I wcale się w taką pogodę rowerkiem do pracy nie wybierałam, ale samochodzik znienacka rogi pokazał i trzeba było jakoś zorganizować warsztatową logistykę. Wieczór już dość […]