przed pracą
prognozy na rano były fatalne, kusiło, żeby pospać dłużej. Dobrze, że pokusie nie uległam, bo deszcz wcale nie wystąpił i można było na chwilę przed trudnym dniem wyskoczyć na rundeczkę. Czasu diablo mało ale nie żałowałam […]
prognozy na rano były fatalne, kusiło, żeby pospać dłużej. Dobrze, że pokusie nie uległam, bo deszcz wcale nie wystąpił i można było na chwilę przed trudnym dniem wyskoczyć na rundeczkę. Czasu diablo mało ale nie żałowałam […]
pogoda wreszcie się poprawiła, w związku z tym musiałam być w pracy od wczesnego rana do późnego wieczora i poniższa nędza to wszystko, co udało mi się dzisiaj wykręcić:( DST 17.39km Czas 00:46 VAVG 22.68km/h absolutnie rewelacyjny mecz Djoko […]
rano WYDAWAŁO SIĘ, że wiatr będzie mniejszy. Nic z tego. W dodatku cały dzień pochmurno. Kręcąc po mieście w słabym tempie kilka razy solidnie podmarzłam. No cóż, taki już jak wiadomo mamy klimat…:( DST 64.19km Czas 03:08 VAVG 20.49km/h […]
dużo kilometrów ale dzień zupełnie bez historii. Poranny wypad do Sierakowa, reszta skręcona “w mieście”. Piąty dzień masakrycznej wichury DST 96.01km Czas 04:36 VAVG 20.87km/h
nędznej pogody ciąg dalszy. Opad co chwila plus wichura bezustanna. W tej sytuacji fajnie, że udało się ukręcić cokolwiek. Mordęga DST 56.53km Czas 02:40 VAVG 21.20km/h
pogoda w dalszym ciągu… literacka. Czyli umożliwiająca nadrabianie książkowych i prasowych zaległości. Poranna rozgrzewka zakończona ucieczką w ulewie. Jak tylko lać przestało zaatakował huraganek. No masakra. Ale na dobre mi wyszło, bo wieczorny mecz był tak […]
nieprzyjemny poranek, ziąb okrutny, wichura i czarne chmurzyska. Z przyjemnością skorzystałam z opcji wypoczynkowej, zwłaszcza, że tenis wieczorny też nie wypalił. Dawno nie miałam tylu luźnych godzin, czuję totalne zresetowanie. Fajnie:) DST 21.69km Czas 01:06 VAVG 19.72km/h