pierwsza dwusetka samotnie
pora już była najwyższa wyjść zza pleców i pokazać, że sama dwójkę z przodu też umiem umieścić:) Tylko, że to wcale nie miało być dzisiaj! Po wczorajszych burzach pogoda rano była marna, mgła okrutna i zupełnie […]
pora już była najwyższa wyjść zza pleców i pokazać, że sama dwójkę z przodu też umiem umieścić:) Tylko, że to wcale nie miało być dzisiaj! Po wczorajszych burzach pogoda rano była marna, mgła okrutna i zupełnie […]
powtórka z pętli czwartkowej, bo z racji totalnej wichury ciężko było coś ciekawszego wymyślić. Niestety tradycyjnie pogoda majówkowa nie dopisała, po wczorajszych całodniowych opadach dzisiaj raptem 13/14 stopni, mało słońca i ten wiatr.. Momentami było tak […]
no cóż, lekko przeszacowałam swoje możliwości ale pogoda była taka piękna, że nijak nie szło odpuścić:) w efekcie po powrocie czułam się dokładnie jak ten miś ze zdjęcia… Trasa znana i nieprzesadnie trudna, kilka niezbyt wymagających […]
trudny wyjazd, bo wichura ciągle w dobrej formie przypuściła wschodni atak od bladego świtu. A ja jednak poczułam trochę wczorajsze pagórowe hasanie i moc rano nie była ze mną. Szczęśliwie z każdą godziną czułam się lepiej, […]
wichura sakramencka. Szczęśliwie bladym świtem jeszcze się w pełni nie rozkręciła. Do Serocka z czołowym siłowałam się umiarkowanie i jakoś psim swędem udało się przemknąć. Do Lisa przez Nunę i Studzianki popychało już elegancko, choć momentami […]
trasa ta sama co wczoraj, ale tym razem dojechałam tylko do Gąsocina. Dzień znacznie brzydszy, pochmurno, wietrznie a od Nowego Miasta regularnie pokapywało. Przez moment koło południa wydawało się, że się przejaśnia, nawet przez chwilę było […]
bardzo na tę trasę miałam dziś ochotę, dawno już nie jechałam w stronę Ojrzenia a i dystans mi się już nieco dłuższy marzył. Zimno co prawda rano było, ale zachęcające słoneczko skutecznie mnie znęciło. Podpuchy nie […]