zamiast bociana
od tylu dni już jest ciepło, że lądowania bocianów byłam niemal pewna. Ale nic z tego. Był za to bardzo śmieszny i przyjazny pies:) [Pokaz slajdów] Dzień był piękny wyjątkowo i tak ciepły, że trudno się […]
od tylu dni już jest ciepło, że lądowania bocianów byłam niemal pewna. Ale nic z tego. Był za to bardzo śmieszny i przyjazny pies:) [Pokaz slajdów] Dzień był piękny wyjątkowo i tak ciepły, że trudno się […]
po wietrznym Mazowszu dodajmy. W dodatku wichur dzisiejszy ukierunkował się wyjątkowo niefortunnie, w znakomitej większości trasy skutecznie obrzydzając mi rowerowe życie. Jak zawsze w pierwsze cieplejsze wiosenne dni niemoc dokucza mi straszna, po lekkiej stówce umieram […]
wiało wczoraj, wiało i dzisiaj. Jedyna zmiana taka, że wiatr zlodowaciał. Na więcej niż kółeczko do Lisa nie miałam chęci. A u Lisa niespodzianka – wystawione letnie foteliki! w zaciszu na słoneczku całkiem przyjemnie się siedziało. […]
było słońce, piętnaście stopni i była też wyprawa:) o której napiszę jutro. Bo oczy mi się zamykają, a jeszcze kilka pilnych spraw przede mną… DST 134.14km Czas 05:45 VAVG 23.33km/h dystans nie taki znowu mega, żeby […]
taki malutki ten stówaś, ale zawsze:) pierwsze trzy cyferki są:))) stówaś planowany nie był ale przy stopniach dwunastu kaemki wpadały same i się napraszały żeby je na licznik łowić. Słońca co prawda nie było a i wiało […]
No i pojechałam:) Żaden tam nadzwyczajny dystans, ale do lisa na kaweczkę doczłapałam się. Lis jeszcze snem drzemie zimowym (???), jedzonka nie serwuje, ale nic to – ciasteczko miałam własne:)) Udało się wytrwać przy piknikowym stole, […]
no żeby taka wyprawa w lutym?! jeśli dobrze pamiętam to ostatni raz pojechałam w granicach 80km w samym środku ZIMY pięć albo i sześć lat temu. Też się trafił taki jeden weekendowy totalnie wiosenny dzień – […]