Ostrołęka (prawie)
pogoda nadal obłędna, rano co prawda ciemno i zimno, dzień krótki ale jak słońce wyjdzie robi się tak rozkosznie ciepło, że nie sposób wyprawy sobie odmówić. Dziś biorę na cel test nowej (chociaż długimi fragmentami znanej) […]
pogoda nadal obłędna, rano co prawda ciemno i zimno, dzień krótki ale jak słońce wyjdzie robi się tak rozkosznie ciepło, że nie sposób wyprawy sobie odmówić. Dziś biorę na cel test nowej (chociaż długimi fragmentami znanej) […]
wrzesień pogodowo zaskakuje nader pozytywnie, cieplutko jak nie raz w lipcu nie bywało – korzystam zatem ze świetnych warunków kiedy tylko mogę. Z nie zrealizowanych marzeń tego roku pozostała mi wyprawa do Puszczy Piskiej – chciałam […]
trasa, do której prawa autorskie wypożyczyłam od Cyborga. Mam nadzieję, że pozwu za drobne modyfikacje nie będzie:) Po falstarcie działdowskim sprzed kilku dni dziś do Iławy dojechać się udało (wyruszyłam odpowiednio wcześniej:))). Za godzinkę jazdy po […]
dziś pełen lajcik, trasa taka jak wczoraj (i według wczorajszej mapy) ale urwana wcześniej – powrót KMką z Piasecznicy. ” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”1000″] Po przetestowaniu wszelkich opcji “wysiadkowych” – Ożarów, Gołąbki, Ursus Pn, Wawa Zachodnia i […]
mimo cudownej, prawdziwie letniej pogody dzisiejszy dzień przyniósł już pierwsze jesienne łupy, ” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”1000″] chociaż niektóre obrazki na drodze między Górkami, Kampinosem, Piasecznicą, Bolimowem i Nieborowem ” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”1000″] zaskakująco pachniały…wiosną:)) […]
pogoda nadal rozpieszcza nadzwyczajnie, na dziś wróże zapowiadali nader zachęcające 25 stopni – co w parze z dość mocnym wiatrem południowo-wschodnim zachęciło, żeby nieco dalej ruszyć. Można by myśleć, że lato w pełni, gdyby nie ciemności, […]
wyprawa na Kaszuby dała przyjemną odskocznię i po przerwie miło znowu wrócić na znane mazowieckie trasy. Poniedziałkowy reset przywrócił mi nieco świeżości dając lajtowe 45km. Wczoraj też miałam odpoczywać, ale pogoda jest nieustannie tak piękna, że […]