Roztoka
zawilce, bociany (no po prawdzie jeden bocian i w dodatku szybko zniknął – ale lecący był, co w moim guślarsko-zabobonnym szamańskim języku oznacza, że sezon tak całkiem stracony nie będzie:)), motyle, zielona trawka i prawie dwudziestka […]
zawilce, bociany (no po prawdzie jeden bocian i w dodatku szybko zniknął – ale lecący był, co w moim guślarsko-zabobonnym szamańskim języku oznacza, że sezon tak całkiem stracony nie będzie:)), motyle, zielona trawka i prawie dwudziestka […]
wiatr dziś nader życzliwy, rano nie wiał prawie wcale co pętelkę do Górek pozwoliło małym nakładem sił ukręcić. Wysiłek niewielki, za to frajda ogromna. Słońca było mnóstwo i znowu ujawniła się goła łydka:)) Zaraza panoszy się […]
nocą mróz jakiego dawno nie było, -6 i lód rano nie tylko na kałużach ale też na wodzie w kanałkach – zjawisko tej zimy rzadko spotykane. Dzień był rześki i dość wietrzny ale słońce zrobiło swoje […]
wreszcie piękny dzień, z gatunku takich, jakie lubię najbardziej – słońce i bezchmurne niebo, piękny przejrzysty błękit który wyciąga mnie w traskę z siłą mega magnesu. I bardzo pasuje do niebieskiego:) Rano było rześkawo, pola oszronione […]
do lajcikowego Sochaczewa dorzucam przedwiosenną opcję “lajtowy Milanówek”. Pomysł testowany tydzień temu bardzo mi się spodobał – traska w sam raz na szybki przedpołudniowy wypadzik. Pociągiem jedzie się raptem 20 minut, a tuż przed stacją jest […]
…tak jak dziś. Nie padało. I wreszcie trochę słabiej wiało! Aaaale ulga:))) Podwiozłam się kolejką do Teresina i lajcikowo – z wiatrem MAŁYM ALE W PLECY – trochę więcej kaemek na licznik wrzuciłam. Zima zupełnie niezimowa […]
ależ dzień się trafił nadzwyczajny! 15 stopni. Słońce! Warunki absolutnie idealne, żeby wrzucić opcję sochaczewski lajcik. I rozpocząć sezon gołej łydki:))) Oj jak mi tego brakowało! I jeszcze ten wiatr – dobrany jak na zamówienie. Niebieski […]