2000 dni rowerowej codzienności!
I oto nadszedł (a właściwie nadjechał) dwutysięczny z rzędu dzień z rowerową jazdą. Co – jak już pisałam przy okazji dnia numer 1000 – nie było celem moim ani postanowieniem żeby tak codziennie jeździć, jakoś tak […]
I oto nadszedł (a właściwie nadjechał) dwutysięczny z rzędu dzień z rowerową jazdą. Co – jak już pisałam przy okazji dnia numer 1000 – nie było celem moim ani postanowieniem żeby tak codziennie jeździć, jakoś tak […]
do Skierniewic jeździłam kilka lat temu dosyć często bo fajny to jest kierunek na wiatr północno-wschodni, a i pociągów przystaje tam dużo. Nigdy jednak nie trafiłam na naprawdę fajny wariant tej trasy, taki co to by […]
traskę z Torunia jechałam raz, kiedy była częścią lajcikowego trzystówasia bydgoskiego sprzed 2 lat – i dobrze wspominam jako doskonałą opcję na huragan północno-zachodni. Czyli na dziś:) Toruń Główny nie taki wcale główny – całkiem zgrabnie […]
sezon wakacyjny rozpoczęty, przybyło więc nowych kolejowych połączeń – niektóre wielce zachęcające. Takie np truchło TeeLKowskie wieczorem z Zakopca wyruszające by o 4 z minutami zawitać porannie do Wawy i w dalszą drogę do Trójmiasta ruszyć. […]
urodzaj na wiatr ostatnio wyjątkowy. Ostatnimi dniami dujawica nieustanna od bladego świtu. Wrzuciłam kilka pętelek – głównie lajcików przez Wiersze – ale w końcu znudziła mi się ta uchetka i postanowiłam z wiatru skorzystać:) No to […]
od tygodnia wieje uparcie non-stop ze wschodu, nie jakoś huraganowo więc wrzucam lajtowe pętelki typu Górki – fajnie, no jednak czegoś extra mi się chce. Na dziś wróże zapowiadają małą wietrzną odmianę – ze wschodu ale […]
…i debiut Cellestyna w Krainie Pagórów:))) Wreszcie noce zrobiły się odrobinę cieplejsze, nie żeby CIEPŁE, ale na 7-8 stopni nad ranem można liczyć. To już nie jest źle:) Po powrocie z nordyckiej wyprawki głód był kilometrów, […]