totalna huraganowa masakra
miało wiać – i wiało. Podmuchy masakryczne, ale z dobrego dla mnie kierunku bo z zachodu. Przy takiej opcji łatwo jest opracować plan, który z grubsza polega na tym żeby jak najszybciej dopaść lasu. W lesie nie wieje […]
miało wiać – i wiało. Podmuchy masakryczne, ale z dobrego dla mnie kierunku bo z zachodu. Przy takiej opcji łatwo jest opracować plan, który z grubsza polega na tym żeby jak najszybciej dopaść lasu. W lesie nie wieje […]
Rodzina, przyjaciele, znajomi bliżsi, dalsi i całkiem dalecy są absolutnie przekonani, że chęć na rower występuje u mnie zawsze (niektórzy byli niepomiernie zdziwieni przerwą z powodu mrozów. “TYYYYY???”). Nie dementuję, ukrywam, ale niestety czasem i mnie […]
grubas już po długo obiecywanym i wielokrotnie odkładanym serwisie. Plan był taki, że teraz nasmarowany i pięknie wyczyszczony będzie odpoczywał aż do jesieni a ja tymczasem będę sobie śmigać na niebieskim. Co planem było zacnym, ale […]
wbrew złowieszczym prognozom mróz nie nadciągnął. Ciągnie ponoć co prawda, ale jakoś wolniej niż wróże zapowiadali. Według najnowszych wróżb ma dotrzeć we czwartek. A tymczasem… ” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”1000″]przy takiej pogodzie wagary były imperatywem kategorycznym […]
znowu ucieczka do lasu przed wichurą. Od ubiegłego tygodnia na kampinoskich ścieżkach przybyło piachu, ale moje nowe terenówki radzą sobie świetnie – w porównaniu z dziadowskim bieżnikiem poprzednich opon zwanych mocno na wyrost RACE KING jadę […]
nieoczekiwany wolny dzień trafił się w czas pogodowo nieszczególny. Od rana atakowała wichura wściekła. Przy tym słonce takie zachęcające, że nie sposób próby jazdy nie podjąć. No ale jak tu jechać jak huragan pcha do tyłu. Jedyna […]
krótka wiosna w tym roku. Wczoraj początek a dziś już koniec. Od jutra zapowiada się ulewne ochłodzenie. Tyle mojego co uszarpałam w weekend. Dziś szarpanie w sensie dosłownym bo wietrzysko było przepotężne, ledwo człapałam przez sierakowsko-mariewskie […]