Brochów i Górki
nęcili wróże sobotnimi iście wiosennymi prognozami od tygodnia. Był czas, żeby sprawę przemyśleć i odwagę zebrać – konieczną, coby porą bądź co bądź zimową nieco dalej wyruszyć. Podoba mi się zima w tym roku, mimo drobnych […]
nęcili wróże sobotnimi iście wiosennymi prognozami od tygodnia. Był czas, żeby sprawę przemyśleć i odwagę zebrać – konieczną, coby porą bądź co bądź zimową nieco dalej wyruszyć. Podoba mi się zima w tym roku, mimo drobnych […]
we środę zima znienacka dała jeszcze znać o sobie. Całe rano śnieg walił z uporem godnym lepszej sprawy. Błoto się zrobiło tak dramatyczne, że zdecydowałam się na mały resecik i wyjazd z wynikiem kilometrów siedmiu zakończyłam. […]
trzeci dzień prawdziwie wiosennej pogody i trzeci z rzędu wynik z siódemką z przodu (no prawie, wczoraj było 68:))) Błogosławię sierakowsko-babickie pętelki bo wyplatać można dowolnie i skutecznie odpór dać huraganowi. A wiało dziś, oj wiało… […]
Cudowne, słoneczne plus siedem. Dojeżdżając do Sierakowa przez chwilę żałowałam, że nie wyprawiłam się gdzieś dalej – ale jakoś tak nie w fazie jestem. Rytm wyjazdowy jeszcze nie gra. I tak się zastanawiając nad wyjazdowych rytmów […]
wreszcie skończył się czas wichur – wczoraj i dziś pogoda była właściwie bezwietrzna. W dodatku pokazało się słońce i od razu dzień się wydłużył – jasność zapanowała już przed 7. Oj tęskniłam za takimi porankami:)) No […]
dziś na nawilżanie się nie załapałam, deszcz lał co prawda całą noc ale już parę minut po ósmej sobie poszedł i do wieczora nie wrócił. Wichurą wróże straszyli okrutną ale przepowiednie jakoś się szczęśliwie nie sprawdziły, […]
po wczorajszych tenisowych zmaganiach byłam kompletnie nieżywa. W dodatku rano okazało się, że spadły na mnie jakieś mega zakwasy – a już zupełnie zapomniałam co to jest:(( Na rower wybierałam się zatem “na chwilę” – no […]