turlanie
oooo… marnie mi idzie:( nie przypuszczałam, że aż tak mnie zaboli powrót na siodełko. I bynajmniej nie o kciuku teraz mowa… Dziś ruszyłam z misją sprawdzenia długości mojej biegowej pętli. Jest miarka w oku! 5,2km:) lata […]
oooo… marnie mi idzie:( nie przypuszczałam, że aż tak mnie zaboli powrót na siodełko. I bynajmniej nie o kciuku teraz mowa… Dziś ruszyłam z misją sprawdzenia długości mojej biegowej pętli. Jest miarka w oku! 5,2km:) lata […]
..może nie triumfalnie (że o stylu nawet nie wspomnę), ale jednak. Jeździłam!! No…toczyłam się:) chwyt słaby (półchwyt dla relacji rzetelności), plecy bolą, przerzutki się nie przerzucają bo kciuk nie daje rady… Ale w taką pogodę jak […]
nawet nie wiem, czy była piękna. Bo nic nie pamiętam. NIC. Ostatni obraz – spoza mgły zaczyna wyglądać słońce, pusto, równo, aż chce się jechać. Naciskam na pedały… ………………………………………………………………………………………………………………… Lepkie, gęste i czerwone. Krew? Moja?! Gdzie […]
nie lubię jak się rano wyjść nie daje, moja ulubiona pora to “im wcześniej tym lepiej”. Dziś niestety poranna aura nie sprzyjała, gęsta mżawka ale bardzo ciepło – kurtka zatem nie wchodziła w grę bo mimo […]
dzisiejsza pogoda to kwintesencja tego, czego spodziewałabym się po jesiennym dniu. Rano mgła – chociaż dziwna, bo opadła znienacka po 8, wcześniej było zupełnie przejrzyście. To pokrzyżowało mi lekko plany, uznałam, że lepiej się cofnąć i […]
szybka rundka blisko domu, już przed 9 zaczęło padać. Akurat bardzo mi taki dzień był teraz potrzebny, bo ta letnia pogoda może przecież człowieka zamęczyć:) Dwa dni ze śmiesznym dystansem spowodowały przypływ energii i świeżości, podobno […]
deszcz od rana z krótką przerwą, którą wykorzystałam tak: DST 16.72km Czas 00:53 VAVG 18.93km/h ciasteczko jest, gazetka jest, serek jest. Można zaczynać długi weekend!