do pracy
..w planach była mocno zaokrąglona pętelka powrotna, ale zaczęło padać i z konieczności musiałam się ograniczyć DST 42.78km Czas 01:59 VAVG 21.57km/h
..w planach była mocno zaokrąglona pętelka powrotna, ale zaczęło padać i z konieczności musiałam się ograniczyć DST 42.78km Czas 01:59 VAVG 21.57km/h
..i znowu do dentysty:(( wichura sakramencka. Korki masakryczne. Roboty huk. Ale jutro…:)) DST 37.31km Czas 01:51 VAVG 20.17km/h
lało w nocy, lało rano. Koło południa na chwilę przestało i w tej przerwie udało się zapolować na ciasteczko:) Reszta dnia z tenisem. W telewizji:))) DST 13.99km Czas 00:43 VAVG 19.52km/h Roger zagrał półfinal-marzenie. 3 sety, […]
..a przed pracą krótka rundka sierakowska w masakrycznym wietrze. Nadal ciepło, ale huragan skutecznie psuł zabawę. Powrót na światełkach, o 19.30 już całkiem ciemno:( DST 55.06km Czas 02:37 VAVG 21.04km/h PS Roberta Vinci absolutnie sensacyjną finalistką […]
przy dzisiejszej okazji przypomniałam sobie, jak w roku 2005 biłam się z Rossem do ostatnich dni grudnia o roczne 6000. On zrobił, ja nie:( Przełamywanie barier jest strasznie fajne, ekscytujące, motywujące. Jeśli się tego chce. Bo […]
zaryzykowałam i w sumie się opłaciło, bo w pierwszą stronę nie padało:) DST 10.85km Czas 00:30 VAVG 21.70km/h
zmiana pogody totalna. Przepotężne wietrzysko, pochmurno i zimno. Zmobilizowałam się do porannego rozgrzewkowego kółka, bo po rowerze zawsze lepiej mi się gra. Jak zawsze to zawsze. Mecz deblowy wygrany (właściwie to był mecz ćwierćmiksta:)). Mecz singlowy […]