Wielkanocna składanka
jak to w Święta – jest czas na wszystko, ale nie na rower:( pierwsze dzisiejsze kilometry łapałam więc bardzo rano, co łatwe nie było bo idiotyczna zmiana czasu ukradła mi cenną godzinę. Wychodziłam w zupełnie mlecznej […]
jak to w Święta – jest czas na wszystko, ale nie na rower:( pierwsze dzisiejsze kilometry łapałam więc bardzo rano, co łatwe nie było bo idiotyczna zmiana czasu ukradła mi cenną godzinę. Wychodziłam w zupełnie mlecznej […]
na nic więcej niestety deszcz nie pozwolił. Do południa lało okrutnie i bardzo się ucieszyłam, że chociaż na chwilę przed tenisem udało się wyjść. Samochodów już mało, ruch świątecznie zamarł i slalom między kałużami nie był […]
dużo zajęć ale TAKIEJ pogody nie sposób rowerowo odpuścić. Słońce od rana, ciągle rześko ale wiatr mikry – przyjemnie. Tylko przysiąść jeszcze nie można, mrozowatość spowija natychmiastowo DST 57.60km Czas 02:44 VAVG 21.07km/h
całodniowa składanka. Początek już o siódmej, słońce bardzo zachęcało ale wyjazd wcale taki miły nie był. Ziiimno! Kałuże pozamarzane, temperatura ujemna. Dobrze, że to króciutka wyprawa była. Po południu już dłuższe przedtenisowe rozgrzewkowe kółko w znacznie […]
od rana lało, lało też w południe i po południu. Przestało wieczorem. I podobno to ostatni deszczowy dzień w tym tygodniu! DST 17.98km Czas 00:49 VAVG 22.02km/h
słoneczko, słoneczko i nagle… leje! gradem wali! przeczekałam w Czubaku:) po pysznym ciasteczku gotowa byłam do dalszej części wyprawy ale na horyzoncie majaczyło kolejne czarne więc zarządziłam odwrót. Co bardzo było słuszne, bo kolejna ulewa dopadła […]
mam nadzieję, że pójdzie. Mój dzisiejszy wynik w lidze. Męskiej. 6:1 6:0:) DST 51.79km Czas 02:37 VAVG 19.79km/h dobrą tenisową formę zawdzięczam między innymi temu, że rowerowo jest cały czas do bani. Zimno strasznie, mimo przyzwoitych […]