na tenisa…
…tym razem stołowego. Poległam marnie – brak treningu:( DST 30.55km Czas 01:30 VAVG 20.37km/h
…tym razem stołowego. Poległam marnie – brak treningu:( DST 30.55km Czas 01:30 VAVG 20.37km/h
tak jak przypuszczałam po fantastycznej dwudniówce mobilizacja do kręcenia wokół domu nie wystąpiła. Wczoraj na szczęście padało:), a w piątek był znienacka jednodniowy atak wściekłego upału, co też było pewnym usprawiedliwieniem. Dziś wreszcie złapałam seteczkę, chociaż […]
już poniedziałek był trudny, ale to co zaczęły pokazywać termometry od wtorku w połączeniu z gęstym od wilgoci, lepkim tropikalnym powietrzem skutecznie obniżyło ilość kilometrów generowanych przez mój rowerowy licznik. Nadszedł też czas odrabiania zaległości zawodowych, […]
zbiorówka z 2 dni szwendania się po okolicy z celem i bez. Plus dojazd na tenisa DST 81.85km Czas 03:53 VAVG 21.08km/h jutro atrakcji rowerowych też nie będzie, za to od środy szykuje się wreszcie COŚ:)) […]
rano zimno, po południu padało. A w południe [Pokaz slajdów] DST 65.72km Czas 03:06 VAVG 21.20km/h
[Pokaz slajdów] DST 57.51km Czas 02:50 VAVG 20.30km/h
szkoda, że dobre prognozy tak się wróżom nie sprawdzają jak ta nędza, która od wczoraj zgodnie z wróżowym wieszczeniem niestety nastała. Trochę się przejaśniło po południu, co pozwoliło na rozgrzewkowe (trochę za długie) kółko i dojazd […]