mróz, wichur, słońce i… wieczorna dokrętka
rano było zimno dramatycznie, chociaż przez okno dzień wyglądał bardzo zachęcająco. Dałam się więc błękitnemu niebu znęcić, chociaż wiedziałam dobrze co mnie oprócz tego błękitu czeka. A mianowicie wietrzysko i mrozisko. Przez wietrzysko wspomniane mocno spotęgowane. […]