no comments
28 stopni jest. Podobno. Bo nosa zakatarzonego i zainfekowanego wrednym wirusem od środy nie wystawiam. Uważam, że to jest ogromna niesprawiedliwość tak mnie potraktować. Zwłaszcza, że szykuje się równie piękny weekend!!!
28 stopni jest. Podobno. Bo nosa zakatarzonego i zainfekowanego wrednym wirusem od środy nie wystawiam. Uważam, że to jest ogromna niesprawiedliwość tak mnie potraktować. Zwłaszcza, że szykuje się równie piękny weekend!!!
co za masakryczna nędza. Prognozy przewidywały piękny bezchmurny poranek, więc poderwałam się świtem bladym po to jedynie, żeby jeść diablo wczesne śniadanie w jakże nastrojowym towarzystwie kapiących równo kropli… Wyjście w teren “na rozpoznanie” zakończyło się […]
Farcik. Powrót kwadrans przed mega burzą z gigantycznym opadem. Kolejny dzień z kosmicznym huraganem, spacyfikowanym przez dobrze wybrany kierunek. Z racji na powyższe i niepewne prognoz nie było mowy o pętli, powrót pociągiem był od początku […]
powtórka z pętli czwartkowej, bo z racji totalnej wichury ciężko było coś ciekawszego wymyślić. Niestety tradycyjnie pogoda majówkowa nie dopisała, po wczorajszych całodniowych opadach dzisiaj raptem 13/14 stopni, mało słońca i ten wiatr.. Momentami było tak […]
prognozy były marne i niespójne, w skrajnych przypadkach ostre burze zapowiadające. Więc tylko krótkie poranne pochmurne kółeczko i dużo pozasportowych przyjemności. Potrzebowałam tego:) DST 28.49km Czas 01:23 VAVG 20.60km/h