back to black
no i wracamy do starych sprawdzonych wzorów jakie proponuje w tym roku październik. Czarno. Kapie. ALE NIE WIEJE!! Więc tę odrobinę jesiennej mżawki bez problemu udaje mi się zlekceważyć. Na porannym kółeczku złapał mnie co prawda […]
no i wracamy do starych sprawdzonych wzorów jakie proponuje w tym roku październik. Czarno. Kapie. ALE NIE WIEJE!! Więc tę odrobinę jesiennej mżawki bez problemu udaje mi się zlekceważyć. Na porannym kółeczku złapał mnie co prawda […]
no wiadomo. Czwarty dzień huraganowej mordęgi. Wyzwanie podejmuję:) Dziś przynajmniej było słoneczko [Pokaz slajdów] ale mimo to na termometrze powyżej dziesięciu nie zobaczyłam. Wietrzysko dało z siebie wszystko. A ja nie:) DST 77.49km Czas 03:38 VAVG 21.33km/h […]
to już nawet nie listopad. Grudzień i tyle. Wietrzysko nie odpuszcza, wilgoć po nocnych opadach przenikliwa. Niby jakiś progres na termometrze wystąpił bo do ośmiu urosło, ale żeby to miły i przyjemny dzień był to nie […]
..że tak eufemistycznie zagaję. Bo żaden tam powiew ale huragan wściekły. Który mrozem atakował grudniowym. Outfit wdziałam zatem zimowy i jakoś przetrwałam dzisiejszy żałosny dystans. Kółeczko wymyśliłam bemowsko-babickie przez bielańskie ścieżki przy AWF i forty Bema, trochę się […]
…czyli namiastka namiastki i Zegrze zamiast Wulpińskiego. Miał być lajcik ale podstępne wietrzysko zapewniło męczliwość godną kilku pagórów. Co na razie musi mi wystarczyć:( [Pokaz slajdów] było jak widać słoneczko ale mrozem podwiewało i termometr więcej niż […]
wiadomość dnia jest taka, że wreszcie przestało padać. A nawet pojawiło się blade słoneczko. A wraz ze słoneczkiem wiaterek. Dość mocny i mrozowaty. Który nie był w stanie mnie zniechęcić ale wytyczył plan na dzisiejszą trasę. Przez […]
a już się wydawało, że idzie ku lepszemu. Wczoraj kapało dzień cały. Dzisiaj pochmurno ale opad przez pierwszą część dnia nie wystąpił. Stopni siedem ale jest jazda = jest zabawa. Mniej zabawnie było jak wracałam wieczorem […]