njusy znad Wkry
na taki luty czekałam w te śnieżnobłotne styczniowe dni. Zima wydawała się nie mieć końca, a tu… Trzynaście stopni! Mus skorzystać:))) Pogoda absolutne marzenie, rano tylko dość zimno ale o 9 było już całkiem przyjemnie. Błękitne […]
na taki luty czekałam w te śnieżnobłotne styczniowe dni. Zima wydawała się nie mieć końca, a tu… Trzynaście stopni! Mus skorzystać:))) Pogoda absolutne marzenie, rano tylko dość zimno ale o 9 było już całkiem przyjemnie. Błękitne […]
bardzo trudna była grudniowo-styczniowa zima, dużo śniegu, lodu, pośniegowego błota, huraganów, mrozów dawno już nie odczuwanych. Tak trudna jak zimy, kiedy odpuszczałam jazdę na rowerze. Ale nie tak trudna, żeby przerwać zabawę w codzienne rowerowe jazdy. […]
piąty rok z rzędu zaliczony w całości. I piąta ćwiartka (chociaż nie z rzędu), ta najsłabsza – ledwo trochę ponad 25k – ale i tak cieszy. Cieszyły też tegoroczne wyjazdy, trochę nowego było:) Na 2024 plan […]
miłe złego początki – piękny, słoneczny i ciepły w pierwszych swoich dniach listopad w końcówce przyniósł totalną zimę – mróz, śnieg i szaroburość. Grudzień nie lepszy, nawet przez chwilę nie udawał jesieni tylko od razu zaatakował […]
2 lata szukałam. Aż wreszcie! Niby nowy, ale przecież jakoś znajomy. Gdyby nie te maskujące barwy to przecież to niebieski:))) Więc imię jego inne być nie mogło. KLONIK:)))) Dziś warunki dla niego idealne, nie wiem czy […]
w tym roku zamiast podniosłych afirmacyjnych sentencji afirmacyjny stówaś:))) Pogoda najbardziej listopadowa, jak tylko może być. Mżaweczka poranna, zachmurzenie pełne, wiatru zero, wilgoć w powietrzu i zimnawo. Jesień. A w sercu… ciągle maj:)))) DST 101.55km Czas 04:34 VAVG 22.24km/h […]
końcówka października dla mnie zawsze smętna, czekam na zmianę czasu żeby wreszcie jasności porannej nieco zaznać. Nie ma to, jak odkryć że znowu o 6.30 jest jasno. A dziś jest nie tylko jasno ale i ciepło. […]