sukces w masters!
rowerowo straszna nędza, przez ostatnie 5 dni znowu udało mi się kręcić średnio po 20 km co razem dało ten imponujący wynik POWYŻEJ SETKI. Nie dość, że pogoda dramatyczna, to jednak postanowiłam trochę się oszczędzić w […]
rowerowo straszna nędza, przez ostatnie 5 dni znowu udało mi się kręcić średnio po 20 km co razem dało ten imponujący wynik POWYŻEJ SETKI. Nie dość, że pogoda dramatyczna, to jednak postanowiłam trochę się oszczędzić w […]
wtorek był przez wróży mocno reklamowany jako jedyny dzień tego tygodnia, kiedy ma wyjrzeć a nawet chwilę poświecić słonce. Wszystkie plany zatem podporządkowałam tej ekscytującej wiadomości, żeby na pewno móc tę niecodzienną pogodową życzliwość wykorzystać. Wstać […]
fajnie, byle się nie okazało że oznacza to jednocześnie koniec sezonu rowerowego. Bo przez ostatnie 3 dni znowu licznikowi mojemu nic specjalnie nie przybyło. Ale jak przybyć miało, skoro chmury czarne atakują nieustannie, opady wypuszczają masakryczne […]
wrzesień jest zupełnie nieprawdopodobnie beznadziejny. Po wczorajszej listopadowej szarudze dziś miało być nieco cieplej. Zobowiązania zawodowe zabrały mi co prawda całe przedpołudnie, ale szare było i zimne – bez żalu. No ale została druga połowa dnia […]
plan na dziś: trasa hybrydowa zbudowana z połówek dwóch pętli na okoliczność wykorzystania wiatru południowego z dodatkiem składowej zachodniej:) Zaczynam dojazdem do stacji w Ożarowie, gdzie o mały włos nie spóźniam się na pociąg – moja […]
..i równie nieudany wtorek. A nawet gorszy. O ile w poniedziałek chwilę udało się pokręcić, to we wtorek zaliczyłam jedynie wypad do sklepu. Półtora kilometra. W deszczu. DST 42.33km Teren 1.10km Czas 02:03 VAVG 20.65km/h
tak bardzo podobała mi się traska z 30 sierpnia , że postanowiłam z niej skorzystać ponownie. Wiatr dziś co prawda nie do końca temu pomysłowi kibicował ale i tak wyjazd zacny. Drugi z rzędu dzień ze słońcem! […]