przerwana seria
skończył się styczeń i skończyła się codzienna jazda. Pierwszego lutego padało cały dzień. Nie była to może jakaś gigantyczna ulewa i gdyby to był koniec stycznia to pewnie bym się na kilka kilometrów zebrała, żeby serię […]
skończył się styczeń i skończyła się codzienna jazda. Pierwszego lutego padało cały dzień. Nie była to może jakaś gigantyczna ulewa i gdyby to był koniec stycznia to pewnie bym się na kilka kilometrów zebrała, żeby serię […]
pierwszy taki styczeń. Jazda zaliczona KAŻDEGO dnia i prawie 1400 ukręconych kilometrów. Mimo takich przebiegów jak wczorajsze nędzne 5 trafiały się też dystanse powyżej 60, co jak na tę porę roku jest wynikiem nader satysfakcjonującym (powtarzam […]
wiało tak, że za linię drzew wysunąć oponki się po prostu nie dało. Nie miałam problemu ze znalezieniem prac zastępczych, chociaż nie były tak fantastyczne jak rower. Nawet w małej części nie. DST 5.13km Czas 00:15 VAVG 20.52km/h
przez wydarzenia z Nangi news australijski zrobił się już lekko podeschły. Na świeżości co prawda stracił, ale na atrakcyjności nic a nic. DWUDZIESTY triumf wielkoszlemowy Rogera. Kto obstawiał trzy lata temu??? DST 35.02km Czas 01:44 VAVG 20.20km/h
do tego, czego dokonała ekipa ratownicza w ciągu długiej ostatniej doby na Nanga Parbat trudno znaleźć jakiekolwiek odniesienie. I chociaż padało dziś, momentami nawet lało a wichura dokuczała potężna – to jakoś niezręcznie narzekać na te […]
fantastyczna postawa Adama, Denisa i dwóch jeszcze członków wyprawy zimowej na K2, którzy porzucili przygotowania do największego (przynajmniej medialnie) wyczynu himalaizmu zimowego jakim byłoby niewątpliwie pierwsze zdobycie o tej porze roku pięknej i niezwykle trudnej góry […]
takiego pogodowego bonusu to chyba nikt się nie spodziewał. Wróże w najbardziej ekstrawaganckich przypuszczeniach o OŚMIU stopniach nie wspomnieli. Tymczasem było! Siedem utrzymało się nawet po zmroku. Nastąpiło zatem przyspieszenie topnienia całkiem jeszcze pokaźnych zwałów śniegu […]