All posts by EL

coś nowego

…czyli niespodzianka o poranku. Niemiła. Przybyła kolejna porcja nikomu niepotrzebnego uprzykrzacza rowerowego życia, chwilowo białego ” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”1000″] Mróz niestety został jak był, może nieco mniejszy ale przez tę dzisiejszą wilgoć zmarzłam bardziej niż […]