rozgrzewka
słabe opady śniegu i wichura coraz większa. Wyjazd w ramach “minimum niedzielnej przyzwoitości”, ale frajdy żadnej. Odbiłam sobie na turnieju:) DST 26.38km Czas 01:30 VAVG 17.59km/h
słabe opady śniegu i wichura coraz większa. Wyjazd w ramach “minimum niedzielnej przyzwoitości”, ale frajdy żadnej. Odbiłam sobie na turnieju:) DST 26.38km Czas 01:30 VAVG 17.59km/h
pogodowa masakra, w ciągu półtorej godziny zaliczyłam deszcz, grad, śnieg – nie wspominając już nieustannej wichury. Jestem zachwycona tym, że w ogóle zdobyłam się dziś na jakiś trening. Wieczorne larwienie w saunie lepiej mi smakowało:)) DST 27.16km […]
upadlającej wichury ciąg dalszy. Niestety mimo kilku godzin przerwy słabo się zregenerowałam na wieczornego tenisa, walka niby była, ale zgon nastąpił wyjątkowo wcześnie:( DST 41.33km Czas 02:14 VAVG 18.51km/h
huraganek nie odpuszcza. Męka:(
zmasakrowało mnie wietrzysko i upodliło. Nie za dużo mocy miałam po weekendzie… DST 62.10km Czas 03:20 VAVG 18.63km/h
wiatr nadrobił wczorajszą bezczynność spektakularnym powrotem. No co za masakryczny huragan! Przedpołudnie lodowate, ale jazda rozgrzała mnie świetnie. Wreszcie turniej uwieńczony sensownym rezultatem. Bardzo dobrze zagrałam, szkoda że zabrakło szczęścia w samej końcówce finału:((( DST 46.52km Czas 02:35 […]
…czyli totalne wydrenowanie soboty z wszystkich jej czasowych i siłowych możliwości:) pogoda była absolutnie doskonała zatem mimo planowanego na wieczór tenisa nawet nie rozważałam opcji rozsądnego i czysto rozgrzewkowego dystansu – wiadomo było, że Roztoka jest […]