raz po raz pierwszy raz
fajne są takie “małe stówki”. Takie w sam raz one są. Maksimum przyjemności, minimum upodlenia. Zwłaszcza, jak się jedzie na pierogi do Nasielska. A potem nad Wkrę. I w dodatku jedzie się z … . No, […]
fajne są takie “małe stówki”. Takie w sam raz one są. Maksimum przyjemności, minimum upodlenia. Zwłaszcza, jak się jedzie na pierogi do Nasielska. A potem nad Wkrę. I w dodatku jedzie się z … . No, […]
spacerowy wyjazd w ramach pokontuzyjnego testu. Test wypadł słabo, po 7 km znowu guma a zamiast spacerku znowu wku…. DST 17.39km Czas 00:54 VAVG 19.32km/h
uff, należało mi się trochę wolnego po całotygodniowym maratonie:) a że wichura była sakramencka, chmury czarne i chłodnawo – nie kusiło jechać dalej. Całkiem wypoczynkowo się nie udało, zakładałam zero jazdy ale to chyba grad musiałby […]
dzień pogodowo tak idealny, że udało mi się zapomnieć o zmęczeniu i zignorować kolanową dokuczliwość. W pierwszą stronę jazda bardzo ostrozna, ale z powrotem od Czosnowa trochę przycisnęłam. Marzy mi się czasem jazda trochę bardziej treningowa, […]
a jednak, w końcu prąd odcięło:( fakt, że pogoda była dziś fatalna, parówa i silne podmuchy wiatru – a w ciągu ostatnich łaskawych dni odzwyczaiłam się od takich atrakcji… no i kolana mają już absolutnie dość, […]
wyjazd bardzo opóźniony z powodu nieoczekiwanej awarii energetycznej, było trochę stresu i jakoś nie mogłam się rozkręcić. Mimo pięknej pogody – znowu!!! – nastrój mi siadł i bardzo mi szło (a właściwie wlokło) ospale. Z tego […]
nagroda za wczesny wyjazd była nader wymierna – udało mi się przemknąć przed nadchodzącą znad Kampinosu burzą, zaliczyłam jedynie błyski i groźne pomruki. Było trochę stresu bo czarne chmury krążyły nad NDM i nad Nasielskiem też, […]