Wkra
pierwsze wagary sezonu. Wkra, Joniec, 14 stopni, słońce. Z tej perspektywy nawet hiobowe prognozy weekendowe nie straszą:) DST 117.04km Czas 05:19 VAVG 22.01km/h
pierwsze wagary sezonu. Wkra, Joniec, 14 stopni, słońce. Z tej perspektywy nawet hiobowe prognozy weekendowe nie straszą:) DST 117.04km Czas 05:19 VAVG 22.01km/h
rano mrozowato, ale potem dzień piękny, niemal bezchmurnie, słońce całkiem jeszcze mocne a wiatr za to słaby. Czyli moje ulubione pogodowe proporcje. Na przekór wrednemu kopytku jesienna stówka w całkiem żwawym tempie, choć niemoc czuję już […]
..a na wagary wiadomo – najlepiej do Ciechanowa. Wichura była wprawdzie okrutna, ale życzliwie ukierunkowana:) zatem mimo dnia żałośnie krótkiego udało się dystans całkiem zacny skręcić. Magiczny przejazd wzdłuż Wkry i przez Cieksyn, potem Nowe Miasto […]
fajny wypad ale tylko w pierwszą stronę. Powrót był koszmarem. Upał pozbawił mnie resztek mocy, a do tego oczywiście pojawił się nader nieprzychylny wiaterek. Wróciłam absolutnie wykończona, dawno nie czułam się tak słabo:( DST 132.32km Czas 06:36 VAVG 20.05km/h
pogodowi oszuści zapowiadali, że burze wystąpią dopiero wieczorem… Sprawdziłam pieczołowicie, ale efekt to przyniosło jedynie taki, że po dotarciu do Gąsocina o 14 trasa przeszła w zygzak wytyczany przez czarne i ryczące chmury. Tym razem chęć […]
Głód dłuższego dystansu narastał już od wielu tygodni i wreszcie został zaspokojony. Tzn pierwszy głód:) Oprócz epizodu z koszmarnym wietrzyskiem w pierwszą stronę na odcinku Pomiechówek-Nasielsk wyprawa przyniosła same przyjemności a rewelacyjne jak zawsze pierogi w […]
fajne są takie “małe stówki”. Takie w sam raz one są. Maksimum przyjemności, minimum upodlenia. Zwłaszcza, jak się jedzie na pierogi do Nasielska. A potem nad Wkrę. I w dodatku jedzie się z … . No, […]