Wkra po raz trzeci (z rzędu)
solidne mocowanie z wiatrem bo niestety z południa to tylko na mapie pogodowej wiało, a w rzeczywistości z zachodu. Co oznacza, że w plecy całe 6 km było:( właściwie to źle o tym mocowaniu napisałam, bo […]
solidne mocowanie z wiatrem bo niestety z południa to tylko na mapie pogodowej wiało, a w rzeczywistości z zachodu. Co oznacza, że w plecy całe 6 km było:( właściwie to źle o tym mocowaniu napisałam, bo […]
pogodowego szału ciąg dalszy, od rana przepiękne słońce a o 11 już DZIESIĘĆ stopni. Jeśli wczoraj był marzec, to dzisiaj już kwiecień:) W tej sytuacji nie zważając na wieczorne plany tenisowe zaserwowałam sobie powtórkę wczorajszej traski. […]
co za ulga, nie wiało! w zamian trochę porannej mżawki, ale przy temperaturze 9 stopni kto by się przejmował:) Że w końcu grudnia będę kręcić nad Wkrą to doprawdy bym nie zgadła, zima nadal rozpieszcza. Co […]
zaburzenie proporcji – słońca wcale za to wichur ciągle obecny. Z racji tegoż wichura powtórka wczorajszej trasy choć już wcale tak po prostej w plecy nie wiało:( Dzisiaj dotarłam na stację z odpowiednim zapasem czasowym żeby […]
eskalacja zjawiska “coś za coś” – jeszcze cieplej, PRAWIE JEDENAŚCIE w południe i jeszcze wietrzniej. Huraganowo wręcz. Zatem w ramach prezentu świątecznego sprawiłam sobie jednostronny Z WIATREM przejazd do Nasielska, a właściwie do Studzianek Nowych (czy […]
pogodowego szału ciąg dalszy wyzwolił poranną mega mobilizację, w efekcie której o 10 już meldowałam się w Modlinie:) a o 11 popijałam kawkę na Lisiej Polanie:)) słońce świeciło od rana do 13 bez przerwy i mimo […]
jak na przedtenisowy wyjazd rozgrzewkowy to trochę przydługo, ale 11 stopni i brak wiatru – takich warunków w listopadzie się nie odpuszcza:) co więcej okazało się, że wyjazd tenisowi nie zaszkodził, całkiem sporo mocy mi jeszcze […]