Kraina Pagórów 2014
Nieplanowana dwusetka w absolutnie rekordowym tempie czyli Tour de Nidzica z przypadku:) Wyjazd parę minut po 6 (żeby chłodno było) co na niewiele się zdało, bo już o 8 żarem palącym z nieba lało nielitościwie. Podjechałam […]
Nieplanowana dwusetka w absolutnie rekordowym tempie czyli Tour de Nidzica z przypadku:) Wyjazd parę minut po 6 (żeby chłodno było) co na niewiele się zdało, bo już o 8 żarem palącym z nieba lało nielitościwie. Podjechałam […]
Tour de Iława w mega upalny słoneczny dzień.Uwielbiam taką pogodę za cudowne poranki i cieplutkie wieczory. Za to, żeby poczuć 20 stopni o 6 rano i 23 o północy jestem w stanie trochę się pomęczyć w […]
nie taka ekscytacja jak pierwsza pięćdziesiątka, ale jednak:) wynik padł w moich ulubionych lisich okolicach i został przypieczętowany porcją jagodowych pysznych pierożków. Mniam. Powrót pociągiem z Pomiechówka i od razu prosto do pracy. Świetna wyprawa przy […]
zaczęło lać na ostatnich kilometrach piątkowego powrotu i lało dalej przez całą noc i całą sobotę i znowu noc… Nie pamiętam w ostatnich czasach takiej “dniówki”, częściej jednak zdarzają się opady intensywne, ale krótkotrwałe. Tymczasem sytuacja […]
i jest! nareszcie! długo wyczekiwana wyprawa wspomnień w okolice Pisza, skąd mam same absolutnie rewelacyjne wrażenia. Wobec planów na ten weekend wszystkie zazwyczaj istotne uwarunkowania były absolutnie wtórne, nawet słabe prognozy nie mogły mnie odstraszyć. A […]
baaaardzo jaaaakoś niemraaawo mi rano szłoooo i w efekcie zebrałam się później niż planowałam (choć i tak wcześnie:)) Co na dobre mi wyszło, bo przez całą drogę do Czosnowa jechałam po śladach sporej porannej ulewy, która […]
gdyby nie męcząca wichura dzień byłby rowerowo idealny. Bardzo ciepło, ale mało słońca i mimo 30 stopni nie było obezwładniającej spiekoty. Pojechałam zapomnianą ostatnio traską Chotomów-Gołotczyzna przez Żochy. Z uwagi na złe doświadczenia z agresywnymi kundlami […]