Wreszcie DWIEŚCIE!!
warto było się odważyć!! dawno nie czułam się tak fantastycznie. DWIEŚCIE wisiało nade mną już od kilku sezonów, ale tak naprawdę nigdy nie przypuszczałam, że jednak pokonam ten dystans. I gdyby nie to, że J mnie […]
warto było się odważyć!! dawno nie czułam się tak fantastycznie. DWIEŚCIE wisiało nade mną już od kilku sezonów, ale tak naprawdę nigdy nie przypuszczałam, że jednak pokonam ten dystans. I gdyby nie to, że J mnie […]
walka ze słabością. Biorąc pod uwagę samopoczucie, dzisiejsza wyprawa nie miała prawa się odbyć. Totalne osłabienie, upał nawet dla mnie za duży i koszmarnie duszno. Po 13 kilometrach miałam dosyć, ale jednak postanowiłam dociągnąć do Rucianego, […]
chyba najlepsza “jabłoniowa” wycieczka, myślę, że ten dzień to nagroda za odważne wyruszenie wbrew pogodzie:) Początek w deszczu… Szczęśliwie jednak nie namokliśmy za bardzo a po półgodzinie zaczęło się przejaśniać. Po drodze chmur czarnych było kilka […]
dzień odpoczynkowy, głównie z powodu niepewnej pogody, ale też z racji na duże zainteresowanie popołudniową i wieczorną grą w tenisa. W założeniu miało być około 50 km, wyszło trochę więcej, i fajnie. Niestety znowu trafił się […]
zwabieni pustką na rozkosznym asfalcie Pisz-Ruciane pognaliśmy w tamtą stronę. Droga przez Uktę do Mikołajek też była świetna, super asfalt i ekstra pagóry:) Mikołajki – lans i szpan, ale bez totalnego niesmaku, no i ciastka koło […]
ciepło, coraz cieplej… prawie według planu pętelka przez Wiartel, Szeroki Bór, Wejsuny i Wierzbę. Odcinek Wejsuny-Wierzba zapewnił absolutnie najbardziej upiorny asfalt doświadczony ever. Przeprawa promem i upodlające piachy wzdłuż jeziora Bełdany. W połowie tej rozkosznej plaży […]
kwintesencja wakacyjnej jazdy. Piękna pogoda, upał jaki uwielbiam, nowe nieznane trasy, piękne widoki – dużo zdjęć i zaskakująco dużo terenu:) Rowerowanie z J fantastyczne jak zawsze, w drodze powrotnej pościgaliśmy się trochę, żeby zrównoważyć wcześniejsze leniwe […]