przed pracą
oj jak dobrze, ze się nie połaszczyłam na rowerowy wyjazd do pracy. Taki był piękny poranek, że nie bardzo wierzyłam w zapowiadane ulewy, zwłaszcza że wczoraj mimo równie złowieszczych prognoz kropla nawet do wieczora nie spadła. […]
oj jak dobrze, ze się nie połaszczyłam na rowerowy wyjazd do pracy. Taki był piękny poranek, że nie bardzo wierzyłam w zapowiadane ulewy, zwłaszcza że wczoraj mimo równie złowieszczych prognoz kropla nawet do wieczora nie spadła. […]
totalny relaks w ciepełku i pięknym słońcu. Dobry mecz wieczorem, porażka o włos 6:7 6:7. Pierwszy bezdyskusyjny, drugiego niestety wypuściłam:( słabą pogodę zapowiadają na długi weekend i okolice, a tak by się chciało ruszyć gdzieś dalej. […]
masakra z tym dyngusem, co za tradycja idiotyczna. Szczęśliwie już od kilku lat wariatów coraz mniej na ulicach ale jednak się trafiają. Nie miałam odwagi wybrać się dalej, zwłaszcza że pogoda rano nader niepewna była. Więc […]
dobrze, że czasu nie było zbyt wiele, bo zaskakująco wcześnie czarne zaatakowało i solidny wielogodzinny opad wypuściło. Gratulacje dla ICMu, który deszcz dzisiejszy przewidział nader rzetelnie. Nadrobiłam wieczorem tenisowe zaległości, wygrana Ferrera z Nadalem zrobiła wrażenie […]
..a po pracy i po rowerze ostry trening. Zmordowana jestem:) DST 75.59km Czas 03:34 VAVG 21.19km/h PS niezwykłe dziś miałam rowerowe spotkanie. Pan na oko lat 60 w trakcie pogawędki ujawnił, że ma bliżej do 80.. Aktywny trener tenisowy, […]
warunki mocno niesprzyjające, zimny mocny wiatr i od czasu do czasu porcyjka deszczu. Ale po wczorajszej grze wyjazd bardzo był mi potrzebny. No i podobno to ostatni taki niefajny dzień przed zbliżającą się słoneczną serią – […]
..więc krótko. Tyle co po bułki. I ciasteczko:) Wieczorem nieoczekiwanie trafił się tenis, ale niestety też dość nędzny. Fognini się odrodził, ja niestety nie. Zwycięska passa przerwana:( DST 10.57km Czas 00:29 VAVG 21.87km/h